Lieberman nazwał powszechną służbę warunkiem utworzenia rządu Izraela — Jerusalem Post
Lider partii Israel Beiteinu i poseł do Knesetu Awigdor Lieberman oświadczył na konferencji w Hajfie w Izraelu, że powszechny obowiązek odbycia służby wojskowej lub cywilnej będzie niezbędnym warunkiem utworzenia następnego rządu. Informuje o tym Jerusalem Post.
Przemawiając do studentów liberalnych przedwojskowych programów przygotowawczych, Lieberman powiedział, że obowiązek ten powinien dotyczyć wszystkich, w tym ultraortodoksyjnych Żydów, Arabów, chrześcijan i Czerkiesów. Zgodnie z jego propozycją służbę można byłoby odbywać w dwóch formach — wojskowej lub cywilnej.
Polityk zaznaczył, że formą cywilną powinno zarządzać izraelskie Ministerstwo Obrony bez udziału organizacji non-profit ani pośredników. Podkreślił, że nie zgodzi się na kompromisy w tej kwestii podczas tworzenia koalicji po wyborach.
Propozycja dotycząca konstytucji
Osobno Lieberman zaproponował uchwalenie konstytucji Izraela. Stwierdził, że Kneset, jego zdaniem, nie jest zdolny samodzielnie opracować i zatwierdzić takiego dokumentu. Polityk proponuje, aby rząd powołał grupę ekspertów do przygotowania projektu konstytucji w ciągu sześciu miesięcy.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Równocześnie, zgodnie z jego planem, parlament powinien uchwalić ustawę o referendum, a samą konstytucję należałoby zatwierdzić w głosowaniu powszechnym poza procedurą głosowania w Knesecie. Lieberman uważa, że dokument powinien uregulować relacje między religią a państwem, gałęziami władzy oraz utrwalić fundamentalne wartości syjonizmu.
Krytyka koalicji i wybory
Lieberman skrytykował również premiera Binjamina Netanjahu i innych przedstawicieli rządzącej koalicji. Według niego utrzymanie władzy jest dla nich ważniejsze niż kwestie bezpieczeństwa, a politycy koalicyjni koncentrują się na interesach własnych grup.
Odpowiadając na pytanie o możliwe poparcie dla kandydata na stanowisko premiera po wyborach, Lieberman nie wymienił konkretnego nazwiska. Oświadczył, że partie bloku muszą przede wszystkim jak najbardziej wzmocnić swoje wyniki, a po głosowaniu będą mogły uzgodnić podział stanowisk. Według niego do utworzenia stabilnej większości konieczne jest zdobycie 63–64 miejsc w Knesecie.