MSZ Rosji nazwało możliwe wzmocnienie NATO w krajach bałtyckich eskalacją — Anadolu Agency
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji, państwa-agresora, oświadczyło, że Moskwa uzna za eskalację możliwe rozmieszczenie dodatkowych kontyngentów NATO, w tym amerykańskich wojskowych, w krajach bałtyckich oraz stworzenie odpowiedniej infrastruktury. Jak podaje Anadolu Agency, powiedziała o tym rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.
Oświadczenie Zacharowej
Zacharowa twierdzi, że takie plany rzekomo rozważa administracja USA. Według niej stoi to w sprzeczności z deklarowanym przez Waszyngton celem poszukiwania dyplomatycznych i politycznych sposobów deeskalacji napięć w Europie.
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ oświadczyła również, że takie działania odpowiadają planom NATO dotyczącym przyspieszonej militaryzacji zachodnich regionów przygranicznych Rosji. Powtórzyła twierdzenie Moskwy, że Rosja nie ma planów zbrojnego konfliktu z Europą Zachodnią.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Oskarżenia pod adresem UE i Niemiec
Zacharowa oskarżyła Unię Europejską o podążanie drogą konfrontacji z Rosją, która, jej zdaniem, jedynie pogłębi problemy Europy.
Nazwała również Niemcy stroną wojny Rosji przeciwko Ukrainie po stronie Kijowa i oskarżyła obecny niemiecki rząd o dążenie do wojny. Zacharowa powołała się na wizytę kanclerza Niemiec Friedricha Merza w Kijowie w miniony weekend, podczas której ogłosił on dodatkową pomoc wojskową dla Ukrainy w wysokości 1 mld euro.