Nawałnice na południu Francji: co najmniej jedna ofiara śmiertelna, 17 tys. domów bez prądu — Interia
Silne ulewy na południu Francji spowodowały lokalne powodzie. Co najmniej jedna osoba zginęła, a około 17 tysięcy domów w kilku departamentach pozostało bez prądu. Jak informuje Interia, intensywne opady rozpoczęły się w poniedziałek po południu i nasiliły się w nocy.
Rekordowe opady i ewakuacje
Miejscami od początku nawałnic spadło niemal 400 litrów wody na metr kwadratowy. W Salon-de-Provence w ciągu doby odnotowano około 190 litrów na metr kwadratowy. Niezależny meteorolog Paul Marquis oświadczył, że był to najbardziej deszczowy dzień w historii miasta, przynajmniej od 1938 roku.
Ciało mężczyzny znaleziono rano w departamencie Delta Rodanu, jednak okoliczności jego śmierci nie zostały dotąd ustalone. Strażacy w departamencie interweniowali ponad 200 razy. Na skutek podtopień ucierpiały także Saint-Chamas, Châteauneuf-les-Martigues i Saint-Mitre-les-Remparts. W Saint-Mitre-les-Remparts przeprowadzono zakrojoną na szeroką skalę akcję poszukiwawczą z udziałem helikoptera.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Zamknięte drogi i burze na Korsyce
W Saint-Chamas w ciągu 24 godzin spadło 235 litrów wody na metr kwadratowy. Z powodu powodzi i osuwisk zamknięto kilka dróg, a lokalne władze zaapelowały do mieszkańców o rezygnację z niekoniecznych podróży i pozostanie w domach. W departamencie Gard zamknięto ponad 30 dróg i mostów. W Port-de-Bouc ewakuowano osoby, które nie mogły lub nie chciały pozostać w swoich domach, a w departamencie Hérault pomocy udzielono 23 osobom.
Pomarańczowe ostrzeżenia pogodowe obowiązywały w kilku departamentach, natomiast dla północnej Korsyki ogłoszono czerwony poziom zagrożenia. Od rana w rejonie wyspy odnotowano ponad 11 tysięcy wyładowań atmosferycznych, z czego 3400 uderzeń przypadło na Korsykę. Według prognozy francuskich synoptyków ulewy i burze miały potrwać jeszcze kilka godzin, w tym w departamentach Gard i Ardèche.