Polska pozwoli większej liczbie gmin pobierać opłatę turystyczną — Notes from Poland
W Polsce więcej gmin będzie mogło pobierać opłatę od turystów i innych odwiedzających, którzy zostają na noc. Prezydent Karol Nawrocki podpisał w tym tygodniu ustawę znoszącą wymóg sprzyjających warunków klimatycznych dla wprowadzenia takiej opłaty, informuje Notes from Poland.
Wcześniej opłatę mogły ustanawiać głównie gminy o sprzyjających warunkach klimatycznych, walorach krajobrazowych oraz możliwościach przyjmowania osób przyjeżdżających korzystać z tych walorów. Obowiązywała ona także w miejscowościach położonych na obszarach ochrony uzdrowiskowej. W praktyce dotyczyło to przede wszystkim kurortów nadmorskich i górskich.
Nowe zasady dla gości
Od 1 stycznia gminy posiadające walory krajobrazowe będą mogły pobierać do 5 złotych, czyli 1,14 euro, za każdą noc w hotelach, pensjonatach i obiektach najmu krótkoterminowego. Opłata będzie pobierana za pobyty trwające do jednego miesiąca. Obecna maksymalna stawka wynosi 3,46 złotego.
Opłata będzie dotyczyć nie tylko podróży turystycznych, lecz także wizyt w celach służbowych lub zdrowotnych. Zwolnione z niej będą osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności, dzieci z potwierdzoną niepełnosprawnością oraz ich opiekunowie. Środki będą bezpośrednio pobierane przez dostawców usług noclegowych, którzy muszą prowadzić szczegółową ewidencję. Za terminowe przekazywanie zebranych kwot otrzymają oni co najmniej 10% tych środków.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Stanowisko Krakowa
Kraków był jednym z miast zabiegających o zmianę zasad. W 2024 roku władze miasta zwróciły się do rządu z prośbą o zgodę na wprowadzenie opłaty, twierdząc, że nadmierna turystyka rodzi napięcia i niezadowolenie społeczne, a mieszkańcy coraz częściej czują się turystami we własnym mieście.
W ubiegłym roku Kraków odwiedziło rekordowe 16,25 mln osób, z czego 8,7 mln zatrzymało się na noc. Miasto pobierało opłatę od odwiedzających w latach 2004–2015, lecz później utraciło tę możliwość po zaostrzeniu wymogów środowiskowych. W krakowskim magistracie oświadczono, że miasto będzie teraz mogło ponownie wprowadzić opłatę, jeśli spełni warunki ustawowe, a rada miasta podejmie odpowiednią decyzję.
Nowo wybrany prezydent Krakowa Łukasz Gibała przed wyborami opowiadał się za podatkiem turystycznym w wysokości co najmniej 20 złotych za noc — czterokrotnie wyższym niż nowy ustawowy limit. Jak stwierdził, utrzymanie miasta przy dużym ruchu turystycznym jest kosztowne, podczas gdy na turystyce zarabia prywatny biznes, a koszty ponoszą miasto i jego mieszkańcy.