Polsce brakuje około 30 pilotów F-16 — RMF24
Polska ma około 40 wyszkolonych pilotów myśliwców F-16, choć do eksploatacji obecnej floty potrzeba co najmniej 70 lotników. Informuje o tym RMF24, powołując się na gazetę „Rzeczpospolita”.
Po ubiegłorocznej katastrofie, w której utracono jeden samolot, polska flota liczy 47 myśliwców F-16. Według oceny przytoczonej przez wydanie na każdy taki samolot powinno przypadać co najmniej 1,5 pilota. Oznacza to zapotrzebowanie na około 70 pilotów wojskowych posiadających odpowiednią specjalizację.
Szkolenie trwa latami
Przyszli piloci przechodzą szkolenie wstępne w Polsce, a specjalistyczne umiejętności zdobywają między innymi w Stanach Zjednoczonych. Jednocześnie możliwości polskiego systemu szkolenia są ograniczone: rocznie jest on w stanie wyszkolić jedynie kilku pilotów odrzutowców.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Wśród przyczyn niedoboru wymienia się rezygnację kandydatów w trakcie szkolenia, rygorystyczne wymagania medyczne oraz ograniczoną liczbę miejsc na zagranicznych kursach. Dlatego nawet przy zwiększeniu finansowania szybkie zwiększenie liczby lotników gotowych do służby na F-16 będzie trudne.
Potrzeby będą rosły wraz z nowym sprzętem
Polska wprowadza również do służby myśliwce F-35, jednak F-16 nadal będą ważnym elementem jej sił powietrznych. Szkolenie pilota wojskowego zajmuje wiele lat, dlatego obsadzanie załóg wymaga długoterminowego planowania.
Osobnym wyzwaniem kadrowym będą śmigłowce uderzeniowe AH-64E Apache, których dostawy do Polski mają rozpocząć się w 2028 roku. Kraj zamówił 96 takich maszyn, z których każda wymaga dwóch pilotów. Według wyliczeń „Rzeczpospolitej” do 2032 roku do sformowania dwuosobowych załóg potrzebnych będzie niemal 200 lotników, a przy proporcji 1,5 pilota na śmigłowiec — niemal 300. Plany polskiej armii przewidują wyszkolenie ponad 400 pilotów Apache.