Prorosyjska Iliana Jotowa zwyciężyła w wyborach prezydenckich w Bułgarii
W niedzielę, 1 listopada, w Bułgarii odbyła się druga tura wyborów prezydenckich. Według wyników podliczenia niemal wszystkich głosów zwyciężyła urzędująca głowa państwa Iliana Jotowa, która opowiada się za dialogiem z Rosją i sprzeciwia się udzielaniu pomocy Ukrainie.
O godz. 5:00 czasu kijowskiego Centralna Komisja Wyborcza przetworzyła już 99,56% głosów. Zgodnie z wynikami liczenia para pro-rosyjskiej Jotowej i kandydata na wiceprezydenta Kirila Wilczewa uzyskała 57,69% głosów.
Tymczasem jej przeciwnik, proukraiński i prozachodni były premier Andrij Gyurov, a także kandydat na wiceprezydenta Georgij Kandev, uzyskali 39,35% głosów.
Ponadto dostępna była opcja „nie popieram nikogo” — zagłosowało na nią 2,96% wyborców.
Obecnie Andrij Gyurov uznał już wyniki tych wyborów.
„Akceptujemy wyniki takie, jakie są. Tak zagłosowali obywatele Bułgarii. Nic nie poszło na marne, a najlepsze dopiero przed nami” – powiedział.
Źródło: BNT
W pierwszej turze, która odbyła się 25 października, Jotowa uzyskała 34,8% głosów. Gjurow uzyskał 32%.
Wojna Rosji przeciwko Ukrainie nadaje wyborom znaczenie w kontekście polityki zagranicznej. Wyborcy będą również decydować, czy Bułgaria, która jest członkiem UE i NATO oraz położona jest na wschodnim skrzydle Sojuszu, obierze bardziej konsekwentny kurs zachodni, jakiego można oczekiwać od Gyurova. Natomiast była dziennikarka Jotowa wielokrotnie wypowiadała się w tonie prorosyjskim.