Rosyjski szpieg Marsalek oświadczył, że miał udział w dymisji kanclerza Austrii
Były szef niemieckiej firmy Wirecard, Jan Marsalek, którego europejskie organy ścigania podejrzewają o współpracę z rosyjskimi służbami specjalnymi, twierdził, że brał udział w operacji, która doprowadziła do dymisji byłego kanclerza Austrii Sebastiana Kurza. Według niego kluczową rolę odegrało w tym zajęcie telefonu jednego z najbliższych współpracowników austriackiego polityka.
Jak pisze brytyjski dziennik, Jan Marsalek wysyłał odpowiednie wiadomości do Orlina Rusewego — szefa sieci szpiegowskiej działającej z terytorium Wielkiej Brytanii. Korespondencję tę odkryto wśród materiałów z szeroko zakrojonego śledztwa dotyczącego działalności grupy, która gromadziła informacje na rzecz Rosji.
22 października 2021 r., około dwa tygodnie po ogłoszeniu przez Sebastiana Kurca rezygnacji, Marsalek napisał do Rusewej, że udało im się „skutecznie usunąć” austriackiego kanclerza.
Według niego udało się to osiągnąć dzięki przejęciu telefonu komórkowego osoby, która rzekomo była odpowiedzialna za tajne finansowanie kampanii wyborczej Kurca.
Marsalek przesłał również rozmówcy link do publikacji na temat zarzutów korupcyjnych wobec byłego kanclerza oraz informacje dotyczące telefonu Thomasa Schmidta — byłego sekretarza generalnego austriackiego Ministerstwa Finansów i jednego z najbliższych współpracowników polityka.
Według Marsaleka to właśnie informacje z tego urządzenia odegrały decydującą rolę w politycznym upadku Kurca. W materiałach austriackiego śledztwa, do których odwołuje się The Telegraph, zaznaczono, że Marsalek przyznał się przed Rusewem do udziału w zajęciu telefonu.
Jednocześnie w tej historii pojawia się ważny szczegół: telefon Thomasa Schmidta został skonfiskowany już w listopadzie 2019 roku — prawie dwa lata przed zgłoszeniem Marsaleka. Korespondencja znaleziona na urządzeniu stała się później ważnym dowodem w kilku śledztwach antykorupcyjnych w Austrii.
Sebastian Kurz ogłosił rezygnację 9 października 2021 roku. Stał na czele austriackiego rządu, a po raz pierwszy doszedł do władzy w 2017 roku w wieku 31 lat, stając się jednym z najmłodszych szefów rządów na świecie.
Kryzys polityczny wybuchł po tym, jak austriacka prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie Kurca i jego otoczenia. Chodziło o podejrzenia o nadużycie zaufania, łapówkarstwo oraz wykorzystanie środków publicznych w celu zapewnienia pozytywnego wizerunku polityka w mediach.
6 października 2021 r. organy ścigania przeprowadziły przeszukania w kancelarii kanclerza, siedzibie Austriackiej Partii Ludowej oraz w Ministerstwie Finansów. Wśród materiałów, którymi interesowali się śledczy, znalazła się korespondencja Kurza z Thomasem Schmidem.
Sam były kanclerz zaprzeczał zarzutom i nazywał je bezpodstawnymi. Ogłaszając rezygnację, uzasadnił swoją decyzję chęcią uniknięcia chaosu politycznego w kraju.
Według informacji gazety The Telegraph Kurz odmówił komentarza w sprawie nowych doniesień Marsaleka oraz ocen śledczych. Rozmówcy gazety z jego otoczenia poinformowali, że były kanclerz uważał wysuwane przeciwko niemu zarzuty za motywowane politycznie. Możliwy rosyjski ślad w tej sprawie, jak twierdzą, stał się dla niego niespodzianką.
Jan Marsalek – były menedżer najwyższego szczebla niemieckiej firmy z branży finansowo-technologicznej Wirecard. Jej upadłość latem 2020 roku stała się jednym z największych skandali korporacyjnych w Niemczech. Po ujawnieniu zakrojonych na szeroką skalę machinacji finansowych Marsalek zniknął i od tego czasu jest poszukiwany na skalę międzynarodową.
Brytyjskie organy ścigania ustaliły, że utrzymywał on kontakt z Orlinem Rusewem, który kierował grupą bułgarskich agentów. Według oskarżenia Marsalek pełnił rolę pośrednika między członkami sieci a rosyjskimi służbami wywiadowczymi, a Rusew otrzymywał od niego zadania.
W lutym 2023 roku brytyjska policja zatrzymała członków grupy i zabezpieczyła znaczny zbiór dowodów. Wśród nich znalazło się ponad 200 tysięcy wiadomości, urządzenia elektroniczne, sprzęt do inwigilacji, ukryte kamery oraz sfałszowane dokumenty.
Grupa wykonywała zadania wywiadowcze i śledziła osoby, które budziły zainteresowanie państwa rosyjskiego. Wśród celów byli dziennikarze śledczy, przeciwnicy Kremla oraz obiekty wojskowe.
12 maja 2025 roku brytyjski sąd skazał wszystkich sześciu członków sieci szpiegowskiej. Orlin Rusew otrzymał wyrok 10 lat i ośmiu miesięcy pozbawienia wolności. Sam Jan Marsalek pozostał na wolności.
Brytyjscy prokuratorzy twierdzili, że w czasie korespondencji z Rusewem Marsalek przebywał w Moskwie i wykonywał zadania głównie dla Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji (FSB).
Jednocześnie oświadczenia Marsaleka dotyczące jego roli w politycznym upadku austriackiego kanclerza nie zostały jak dotąd potwierdzone niezależnymi dowodami.
Austriacki dziennik Der Standard, który również zapoznał się ze szczegółami śledztwa opublikowanego przez The Telegraph, zwraca uwagę na brak niezależnych dowodów wskazujących na udział Marsaleka w kradzieży telefonu Thomasa Schmidta.
Ponadto z doniesień nie wynika jasno, kogo dokładnie Marsalek miał na myśli, pisząc o osobie, która przez pewien czas pracowała „dla nas”: czy chodziło o firmę Wirecard, czy o rosyjskie służby wywiadowcze.
Istnieje też ważny niuans czasowy: Marsalek chwalił się sukcesem operacji dopiero po tym, jak informacja o zajęciu urządzenia i jego zawartości stała się publiczna.
W ten sposób korespondencja wskazuje, że Marsalek przypisywał sobie udział w wydarzeniach poprzedzających dymisję Kurza, jednak sama w sobie nie dowodzi zorganizowanej przez rosyjskie służby specjalne operacji mającej na celu usunięcie austriackiego kanclerza. Austriaccy śledczy nadal badają okoliczności tej sprawy.
Świadczy o tym ekskluzywne śledztwo przeprowadzone przez The Telegraph.
Wcześniej założyciel serwisu Telegram, Paweł Durov, osobiście zaprosił Jana Marsaleka, oszusta i szpiega GRU, do zainwestowania w kryptowalutę TON.