Sikorski wezwał Hegsetha, by pamiętał o 44 poległych polskich żołnierzach — RMF24
W Polsce wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zareagował na słowa amerykańskiego urzędnika Pete’a Hegsetha dotyczące roli sojuszników USA w operacji w Afganistanie. We wpisie na X polski dyplomata wezwał Hegsetha, aby powiedział to rodzinom 44 polskich żołnierzy, którzy zginęli, zapewniając bezpieczeństwo w trudnej prowincji Ghazni, informuje RMF24.
Co powiedział Hegseth
Podczas wystąpienia na Uniwersytecie Tennessee przed uczestnikami wojskowego programu szkoleniowego Hegseth mówił o swojej własnej służbie w Afganistanie. Wspomniał, że przy siedzibie sił sojuszniczych w Kabulu widział flagi około 50 państw, jednak stwierdził, że w działaniach bojowych rzeczywiście uczestniczyło tylko kilka krajów.
Urzędnik wspomniał również o żartobliwym rozwinięciu skrótu ISAF — Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa, misji NATO w Afganistanie w latach 2001–2014. Według niego wojskowi czasami wyjaśniali go jako „I Saw Americans Fighting” — „Widziałem, jak walczą Amerykanie”.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Reakcja polskich władz
Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Polski Jan Grabiec oświadczył, że polskim żołnierzom należą się przeprosiny. Przypomniał, że podczas misji afgańskiej, oprócz 44 zabitych, setki Polaków odniosły rany.
Polscy żołnierze uczestniczyli w operacji w Afganistanie przez niemal dwie dekady i między innymi odpowiadali za działania w prowincji Ghazni, uważanej za jeden z najtrudniejszych regionów kraju. W czasie obecności sił NATO w Afganistanie w latach 2001–2021 zginęło około 3,5 tysiąca żołnierzy państw sojuszniczych. Około 2,5 tysiąca z nich stanowili Amerykanie, a ponad 1100 — wojskowi z innych państw sojuszniczych.