Rząd Bułgarii oskarżony o wspieranie kandydatki Jotowej — Balkan Insight
W Bułgarii politycy opozycji oraz Bułgarskie Stowarzyszenie Dziennikarzy Europejskich skrytykowali rząd za rzekome wykorzystywanie oficjalnych kanałów komunikacji do wspierania kandydatki na prezydenta Ilijany Jotowej. Jak podaje Balkan Insight, skargi dotyczą również wypowiedzi rządu pod adresem mediów.
Skarga do komisji wyborczej
Spór wybuchł po oświadczeniu premiera Rumena Radewa, który poparł Jotową w pierwszej turze wyborów prezydenckich. Stwierdził on, że w drugiej turze wyborcy będą wybierać między pokojem a wojną. Rządowa strona na Facebooku oraz komunikat prasowy rządowej służby prasowej rozpowszechniły tę wiadomość, dodając apel o głosowanie na Jotową, aby Bułgaria była „w pewnych rękach”.
Kandydat opozycji Andrej Giurow i inni politycy opozycyjni oświadczyli, że rząd narusza kodeks wyborczy. Zabrania on wykorzystywania państwowych służb informacyjnych do agitacji partyjnej. O tych zarzutach poinformowano Centralną Komisję Wyborczą.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Reakcja środowiska dziennikarskiego
Później rządowa strona oświadczyła, że nie doszło do naruszenia, ponieważ kampania przed drugą turą, wyznaczoną na 1 listopada, jeszcze się nie rozpoczęła. Rząd nalegał również, aby media relacjonowały wypowiedzi premiera w całości, i oskarżył niektóre redakcje o przemilczanie, zniekształcanie i manipulowanie jego słowami.
Bułgarskie Stowarzyszenie Dziennikarzy Europejskich nazwało próby pouczania mediów przez rząd w kwestii standardów zawodowych niebezpiecznymi. Organizacja zaznaczyła, że wymóg, by wszystkie media odtwarzały wypowiedzi premiera w całości, świadczy o niezrozumieniu pracy dziennikarskiej. Stowarzyszenie podkreśliło, że kodeks etyki zobowiązuje dziennikarzy do zapewnienia dokładności informacji, ale nie zabrania im krytycznej analizy stanowisk premiera.
W pierwszej turze żaden kandydat nie uzyskał bezwzględnej większości. Giurow, który przed głosowaniem wyraźnie przegrywał w sondażach, przeszedł do drugiej tury wraz z Jotową. Według oceny jednej agencji sondażowej frekwencja wyniosła 22,5% wyborców.