$ 45.55 € 51.27 zł 11.69
+1° Kijów +1° Warszawa +19° Waszyngton

W Radzie Federacji RF wezwano do zamknięcia granicy z Rosją dla armeńskiego gubernatora

UA.NEWS 28 października 2026 12:49
W Radzie Federacji RF wezwano do zamknięcia granicy z Rosją dla armeńskiego gubernatora

W Rosji zaproponowano zakaz wjazdu do kraju dla gubernatora regionu Shirak w Armenii, Davida Arushanyana. Powodem był jego wpis dotyczący obchodów Dnia Miasta Gyumri, w którym skrytykował wydarzenie zorganizowane przez opozycyjną partię „Silna Armenia”. Rosyjscy dyplomaci oraz senator Władimir Dżabarow stwierdzili, że słowa gubernatora mogą świadczyć o lekceważącym stosunku do Rosjan.

 

Przewodniczący Komisji Regulaminowej Rady Federacji Rosyjskiej Władimir Dżabarow zaproponował Ministerstwu Spraw Zagranicznych Rosji rozpatrzenie kwestii zakazu wjazdu dla Davida Aruszanyana. Powodem tego oświadczenia był wpis gubernatora obwodu Shirak z 17 października. Wówczas Aruszanjan skrytykował obchody Dnia Miasta Gyumri, zorganizowane przez opozycyjną partię „Silna Armenii”. Jej założycielem jest biznesmen i filantrop Samwel Karapetjan. Władze Armenii uważają tę siłę polityczną za prorosyjską.

W swoim wpisie gubernator nazwał to wydarzenie politycznym spektaklem i poddał w wątpliwość szczerość organizatorów. Użył również ostrych słów pod adresem osób, które przybyły do miasta. „Kilka kamer, kilka zaniepokojonych twarzy, kilka głośnych fraz o «naszym Gyumri» — i oto gotowe kolejne polityczne przedstawienie. Pozostaje tylko znaleźć widzów. Jest jednak jeden mały haczyk: Gyumri to nie wasz „Nizhny Tabir”, a mieszkańcy Gyumri to nie wasi „Iwany”» – napisał Arushanyan.

Na końcu wpisu gubernator zaznaczył, że mieszkańcy regionu są gościnni wobec przybyszów, jednak wezwał ich, by nie przekraczali granic. „Jesteśmy gościnnym narodem, goście są u nas zawsze mile widziani. Ale nie próbujcie skakać wyżej niż sięga głowa — upadek z wysokości boli. Goście z innych stron, bądźcie ostrożni…” — dodał.

Ambasada Rosji oskarżyła gubernatora o niedopuszczalną retorykę

26 października na ten wpis zareagowała ambasada Rosji w Armenii. W placówce dyplomatycznej oświadczono, że z niezrozumieniem przyjęto wzmiankę o „Iwanach”. Zdaniem rosyjskich dyplomatów sformułowanie to przypomina słownictwo niemieckich nazistów z czasów II wojny światowej. W ambasadzie przypomniano również, że na terenie obwodu Szirak znajduje się 102. rosyjska baza wojskowa oraz oddziały rosyjskich strażników granicznych.

„Nie chcielibyśmy sądzić, że urzędnik stojący na czele regionu, w którym stacjonuje 102. rosyjska baza wojskowa oraz rosyjscy strażnicy graniczni, uważa za dopuszczalne publiczne wypowiedzi, które mogą wywoływać narodową niechęć wobec Rosjan”— czytamy w oświadczeniu ambasady. Dyplomaci stwierdzili również, że takie wypowiedzi są ich zdaniem sprzeczne z duchem wieloletniej przyjaźni między narodami Rosji i Armenii.

Rosyjski senator domaga się kary

Władimir Dżabarow poparł stanowisko rosyjskiej ambasady i stwierdził, że gubernator powinien ponieść odpowiedzialność za swoje słowa. Zaproponował rozważenie możliwości wprowadzenia zakazu wjazdu Aruszanjana do Rosji. „Gubernator obwodu Szirak w Armenii Dawid Aruszanjan pozwolił sobie na lekceważące wypowiedzi na temat Rosjan, nazywając ich »Iwanami«. Uważam, że za takie słowa należy ponieść realną odpowiedzialność. Byłoby słuszne, gdyby nasze Ministerstwo Spraw Zagranicznych rozważyło kwestię zakazu wjazdu do Rosji dla Dawida Aruszanjana” – napisał senator.

Dżabarow stwierdził również, że Rosjanie w swoim czasie pomagali Armenii i brali udział w walce z nazizmem. Ponadto przypomniał o obecności rosyjskich żołnierzy i strażników granicznych w Gyumri. „To właśnie ci »Iwani« w swoim czasie uratowali Armenię przed ludobójstwem, a potem cały świat — przed faszystowską »brązową zarazą«. A dziś w Gyumri stacjonują nasi strażnicy graniczni oraz 102. baza wojskowa, zapewniając spokój lokalnym mieszkańcom. Zamiast nie na miejscu retoryki gubernator powinien po prostu podziękować” – stwierdził.

Rosyjski senator oskarżył również Arushyana o szerzenie nastrojów antyrosyjskich. Twierdzi on, że wypowiedzi gubernatora rzekomo odpowiadają metodom zachodnich organizacji pozarządowych, które – jak twierdzi – stosowały je wcześniej na Ukrainie, w Mołdawii i krajach bałtyckich. Dżabarow uznał reakcję rosyjskiej ambasady za słuszną i ponownie nakreślił podobieństwa między wpisem gubernatora a retoryką z okresu nazistowskiego. Jednocześnie w przytoczonych oświadczeniach strony rosyjskiej mowa jest o propozycji rozważenia zakazu wjazdu. Nie ma informacji, że taka decyzja została już podjęta.

W komentarzach skrytykowano również gubernatora

Wpis Arushanyana wywołał dyskusję również wśród użytkowników Facebooka. Część komentujących stanęła po stronie organizatorów uroczystości i zarzuciła gubernatorowi, że krytykuje wydarzenie, zamiast samemu proponować inicjatywy dla miasta. Jeden z użytkowników zauważył, że Gyumri jest częścią Armenii, a zatem nie ma znaczenia, która konkretnie siła polityczna zorganizowała uroczystości. Jego zdaniem ważne jest to, że wspomniano o mieście i zorganizowano wydarzenie z okazji jego święta.

Inny komentator zwrócił uwagę na to, że, jak twierdził, rząd kraju nawet nie złożył mieszkańcom Gyumri życzeń z okazji święta. „Organizują imprezę – jesteście niezadowoleni. To sami byście ją zorganizowali! Rząd nawet nie złożył życzeń mieszkańcom Gyumri – oto powód, dla którego powinniście się smucić” – napisał użytkownik. Jeszcze jeden uczestnik dyskusji zaproponował gubernatorowi, by skupił się na konkretnych problemach miasta. W szczególności wspomniał o asfaltowaniu kilku ulic w dzielnicy Ani.

W ten sposób wpis dotyczący obchodów Dnia Miasta Gyumri wywołał spór między gubernatorem obwodu Shirak a przedstawicielami rosyjskich władz. W Moskwie skrytykowano sformułowania Arushyana i zaproponowano ograniczenie mu wjazdu do Rosji, podczas gdy część użytkowników mediów społecznościowych skupiła się na kwestiach rozwoju samego Gyumri. O tym pisze agencja Panorama, powołując się na wpis senatora na jego kanale na platformie „Max”.

Organizacja Traktatu o Bezpieczeństwie Zbiorowym może rozpatrzyć kwestię wystąpienia Armenii z sojuszu podczas szczytu w dniach 10–11 listopada w Moskwie, stolicy Rosji – państwa-agresora.

Armenia zwróciła się do Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (EAEU) z prośbą o uznanie ograniczeń handlowych nałożonych przez państwo agresora – Rosję – na towary armeńskie za niezgodne z prawem bariery rynkowe.

Czytaj nas na
Pobierz naszą aplikację