W Polsce przesłuchano Błaszczaka w sprawie ślubowania wybranego sędziego Trybunału Konstytucyjnego — RMF24
W Polsce przewodniczący klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość Mariusz Błaszczak został 30 października przesłuchany jako świadek i zawiadamiający w ramach czynności sprawdzających dotyczących działań marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego podczas złożenia ślubowania przez Macieja Berka. Poinformował o tym RMF24, powołując się na rzecznika Prokuratury Krajowej Przemysława Nowaka.
Jak przekazał Nowak, sprawa jest na etapie czynności sprawdzających, czyli przed możliwym wszczęciem śledztwa. Klub parlamentarny PiS złożył zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Czarzastego i Berka. Błaszczak wcześniej twierdził, że podczas ceremonii w Sejmie rzekomo doszło do przestępstwa.
Ślubowanie w Sejmie
4 września Sejm wybrał Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. 14 października wziął on udział w ceremonii w Sejmie i złożył ślubowanie, zaznaczając, że czyni to przed prezydentem. Prezydenta Polski Karola Nawrockiego nie było na ceremonii.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Po ceremonii Berek przekazał dokumenty do Kancelarii Prezydenta, a następnie przybył do Trybunału Konstytucyjnego. Prezes trybunału Bogdan Święczkowski poinformował, że nie dopuści Berka do orzekania w sprawach, dopóki nie otrzyma od prezydenta odpowiedzi, czy uznaje on ślubowanie za złożone w jego obecności.
Stanowisko Kancelarii Prezydenta
Na początku tygodnia do Trybunału Konstytucyjnego wpłynął list z Kancelarii Prezydenta zawierający stanowisko Karola Nawrockiego. Wskazano w nim, że ślubowanie złożone w budynku Sejmu w obecności marszałka Sejmu i marszałkini Senatu, ale bez prezydenta, nie może być uznane za równoważne ślubowaniu przed głową państwa.
Rzeczniczka Trybunału Konstytucyjnego Weronika Ścibor przekazała, że zgodnie z listem Kancelarii Prezydenta Berek nie złożył ślubowania przed urzędującym prezydentem i dlatego nie uzyskał statusu służbowego sędziego trybunału. Sam Berek wcześniej twierdził, że złożył ślubowanie w prawnie dopuszczalnej formie, która była faktycznie możliwa.