W Polsce pilot Black Hawka dostał wyrok w zawieszeniu za zerwanie linii energetycznej — RMF24
Sąd Rejonowy w Ciechanowie w Polsce skazał dowódcę policyjnego śmigłowca Black Hawk na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwuletni okres próby. Uznano go za winnego w sprawie incydentu z 2023 roku w pobliżu wsi Sarnowa Góra w gminie Sońsk na Mazowszu, gdy śmigłowiec podczas lotu na małej wysokości zerwał przewód odgromowy linii energetycznej. Jak informuje RMF24, w wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał.
Kara dla dowódcy
Oprócz kary w zawieszeniu sąd wymierzył pilotowi grzywnę w wysokości 20 tys. złotych i zakazał mu pilotowania śmigłowców przez dwa lata. Ma on również wpłacić 10 tys. złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej i pokryć ponad 19 tys. złotych kosztów procesowych.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Dowódca Black Hawka może odwołać się do Sądu Okręgowego w Płocku. Po incydencie mężczyzna przeszedł na emeryturę.
Szkody po incydencie
Podczas incydentu, do którego doszło na pikniku historycznym, policyjny śmigłowiec został uszkodzony. Jego naprawa kosztowała niemal 2,5 mln złotych. Według śledztwa zerwanie przewodu linii energetycznej spowodowało szkody dla Skarbu Państwa i spółki Energa Operator w wysokości co najmniej 2,7 mln złotych.