W USA dwóch byłych pracowników FBI oskarżono o fałszywe zeznania — CNBC
W Stanach Zjednoczonych dwóm byłym wysokim rangą funkcjonariuszom Federalnego Biura Śledczego postawiono zarzuty rzekomego złożenia fałszywych zeznań przed Kongresem w sprawie ich roli w dochodzeniach dotyczących Huntera Bidena. Jak podaje CNBC, 46-letnia Nikki Floris i 56-letni Bradley Benavides zgłosili się w piątek rano na podstawie nakazów aresztowania.
Oświadczenia Departamentu Sprawiedliwości i FBI
Prokuratorka USA dla Dystryktu Kolumbii Jeanine Pirro oświadczyła, że Floris i Benavides rzekomo fałszywie zeznawali przed Kongresem na temat swojej roli w dochodzeniach FBI dotyczących Huntera Bidena. Według niej jedno z byłych kierowniczych stanowisk twierdziło, że dowiedziało się o tym wyłącznie z Wikipedii, choć dowody, zdaniem Pirro, wskazują na ich udział w kształtowaniu publicznej narracji o laptopie Huntera Bidena przed wyborami.
Dyrektor FBI Kash Patel oświadczył, że zarzuty są związane z trwającym śledztwem dotyczącym rozwiązanego Zespołu Zadaniowego FBI ds. Przeciwdziałania Wpływom Zagranicznym. Według niego oboje funkcjonariusze pracowali w tej grupie i zeznali, że nie była ona zaangażowana w dochodzenia dotyczące Huntera Bidena. Patel zaznaczył, że dokumenty, ówczesna korespondencja oraz zeznania innych osób przeczą tym zeznaniom.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Stanowisko obrony
Prawnicy Nikki Floris nazwali postawione zarzuty bezpodstawnymi i oskarżyli administrację prezydenta Donalda Trumpa o polityczną kalkulację. Ich zdaniem zarzuty postawiono lata po opisywanych wydarzeniach, przed wyborami uzupełniającymi 3 listopada, aby promować fałszywą narrację polityczną.
Obrona oświadczyła, że Floris przez niemal 20 lat pracowała jako oficerką wywiadu FBI, i zapowiedziała zamiar bronienia jej stanowiska w sądzie.