We Włoszech trwa strajk generalny z protestami w dziesiątkach miast — ANSA English
30 października w dziesiątkach włoskich miast odbywają się masowe protesty w ramach strajku generalnego ogłoszonego przez oddolny związek zawodowy USB. Uczestnicy demonstracji protestują przeciwko rosnącym kosztom życia, wojnie, dozbrajaniu oraz polityce rządu premier Giorgii Meloni, informuje ANSA English.
Tysiące pracowników, studentów uczelni i uczniów szkół średnich, a miejscami także ich rodzice, wyszły na marsze w Rzymie, Mediolanie, Neapolu, Turynie, Wenecji, Palermo i innych miastach. Demonstracje odbywają się przy wzmożonej obecności policji z powodu obaw przed ponowną przemocą.
Protesty po zamieszkach
Według agencji, 17–18 października podczas protestów w Mediolanie doszło do zamieszek i grabieży z udziałem młodzieży. W ubiegłą sobotę protesty przerodziły się również w przemoc w Turynie, Rzymie i Bolonii.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Organizacje studenckie La Rete della Conoscenza, Link - Coordinamento Universitario oraz Unione degli Studenti oświadczyły, że dołączyły do pracowników protestujących przeciwko drożyźnie oraz polityce wojny i dozbrajania.
Oświadczenia uczestników demonstracji
Organizacje wskazały, że dzień protestu zbiega się z międzynarodową mobilizacją pracowników portowych w ponad 40 portach Morza Śródziemnego i Europy. Przerywają oni pracę na znak protestu przeciwko handlowi bronią, militaryzacji infrastruktury i angażowaniu portów w operacje wojskowe.
Uczestnicy demonstracji zwrócili także uwagę na wzrost cen najmu mieszkań, usług komunalnych i towarów pierwszej potrzeby, podczas gdy wynagrodzenia tracą siłę nabywczą. W Neapolu spalono wizerunki Meloni i ministry szkolnictwa wyższego Anny Marii Bernini, a w Padwie — zdjęcie ministra edukacji Giuseppego Valditary. W ramach protestu przed budynkiem ratusza w Turynie wysypano dwa kontenery obornika.