Władze Homla nie zezwoliły na nabożeństwo przy grobach ofiar NKWD — Interia
W Homlu na Białorusi lokalne władze nie wydały zgody na katolickie nabożeństwo przy masowych grobach ofiar stalinowskich represji. To pierwszy taki przypadek od czasu rozpadu ZSRR, informuje Interia, powołując się na portal Katolik.life.
Tradycję przerwano w Dniu Wspomnienia Zmarłych
Co roku 2 listopada, w Dniu Wspomnienia Zmarłych, który na Białorusi jest również nazywany Dziadami, katolicy gromadzili się przy krzyżu na obrzeżach Homla. Znajdują się tam masowe groby ludzi rozstrzelanych przez NKWD. Wśród ofiar byli wierni, w tym duchowni Kościołów katolickiego i prawosławnego.
Według Katolik.life w tym roku lokalne władze po raz pierwszy odmówiły zatwierdzenia nabożeństwa. W rezultacie wierni nie mogli zgromadzić się w miejscu, które od początku lat 90. było ważnym ośrodkiem upamiętniania ofiar sowieckich represji.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Pamięć o represjonowanych
Przez wiele lat Homel pozostawał ostatnim miejscem na Białorusi, gdzie katolicy mogli publicznie odprawiać nabożeństwa przy miejscach pochówku ofiar stalinowskich represji. W ostatnich latach modlitwom przewodniczył tam biskup Kazimierz Wielkosielec, który zmarł na początku 2026 roku.
Podobne wydarzenia odbywały się wcześniej także w uroczysku Kuropaty pod Mińskiem. Od 1989 roku mieszkańcy białoruskiej stolicy przychodzili tam, aby uczcić pamięć ludzi zabitych przez NKWD. Według przytoczonych w materiale szacunków w latach 1937–1941 rozstrzelano tam od 30 do 250 tysięcy osób.
W 2020 roku marsz na Dziady w Kuropatach został rozpędzony przez oddziały OMON. W 2023 roku władze białoruskie zakazały publicznego upamiętniania ofiar w tym miejscu. W piątek europejscy dyplomaci uczcili pamięć represjonowanych w Kuropatach i pomodlili się przy Polskim Krzyżu, poświęconym ofiarom polskiej operacji NKWD z 1937 roku.