Z Niemiec ekstradowano ukraińskiego strażnika granicznego podejrzanego o zabójstwo żołnierza
19 października Niemcy ekstradowali na Ukrainę strażnika granicznego podejrzanego o zabójstwo żołnierza podczas próby nielegalnego przekroczenia granicy z Mołdawią. Po tym incydencie mężczyzna opuścił terytorium Ukrainy.
Ustalono, że 14 lipca 2024 roku w obwodzie odeskim straż graniczna zatrzymała taksówkę, w której czterech żołnierzy, którzy opuścili jednostkę szkoleniową, zmierzało w kierunku granicy z Mołdawią. Planowali nielegalnie przekroczyć ją pieszo.
Samochód zatrzymano około 15 km od granicy. Dwóch pasażerów próbowało uciec. Jednego z nich zatrzymano, a drugiego kontynuowano pościg. Zatrzymany pozostał pod nadzorem strażnika granicznego, któremu kolega przekazał swój służbowy pistolet.
Według wersji śledztwa żołnierz strzelił do zatrzymanego, mimo że ten nie stanowił zagrożenia dla życia ani zdrowia innych osób. Mężczyzna zmarł na miejscu w wyniku odniesionych ran.
Kilka dni później strażnik graniczny nielegalnie przekroczył granicę ukraińską i wyjechał do Niemiec.

Co mu grozi
Pod kierownictwem proceduralnym Specjalnej Prokuratury w Odessie ds. Obrony Regionu Południowego żołnierzowi postawiono zaocznie zarzut umyślnego zabójstwa oraz nadużycia uprawnień służbowych (cz. 1 art. 115, cz. 3 art. 365 Kodeksu Karnego Ukrainy).
Po ogłoszeniu międzynarodowego listu gończego 19 października 2026 r. został on przekazany stronie ukraińskiej na granicy z Polską.
Sąd zastosował wobec podejrzanego środek zabezpieczający w postaci aresztu tymczasowego bez możliwości zwolnienia za kaucją.
Przepisy tych artykułów przewidują karę do 15 lat pozbawienia wolności.
Informację tę przekazała Prokuratura Generalna.
Były radny Rady Miejskiej w Odessie został ekstradowany do Ukrainy w sprawie dotyczącej sprzeniewierzenia mienia.
Do Ukrainy ekstradowano byłego urzędnika z obwodu chmielnickiego, skazanego na 9 lat pozbawienia wolności.
Przypomnijmy, że NABU i SAP poinformowały o nowym podejrzeniu w sprawie „Midas” wobec byłego dyrektora wykonawczego ds. bezpieczeństwa w „Energoatomie”.
Byłemu urzędnikowi Państwowej Służby Granicznej postawiono zarzuty w sprawie o korupcję.