Pięć osób zginęło w serii eksplozji w Kolumbii — Der Spiegel
W Kolumbii w wyniku serii eksplozji zginęło pięć osób, w tym dwumiesięczne dziecko. Poinformował o tym prezydent kraju Abelardo de la Espriella, pisze Der Spiegel.
Eksplozje w Planadas
Najwięcej ofiar było w miasteczku Planadas w departamencie Tolima, w centralnej części kraju. Zginęły tam cztery osoby, w tym niemowlę. Według władz departamentu kolejnych 18 osób odniosło obrażenia, a 177 budynków mieszkalnych zostało uszkodzonych.
Władze Tolimy poinformowały, że w Planadas eksplodowały łącznie trzy ładunki wybuchowe. Według ich danych w niedzielę wieczorem w pobliżu bazy wojskowej w gminie eksplodowała ciężarówka z materiałami wybuchowymi. W wyniku tego uszkodzone zostały również szpital i kilka budynków mieszkalnych.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Burmistrz Planadas Juan Camilo Hueje powiedział lokalnej stacji telewizyjnej, że wielu poszkodowanych przewieziono do szkoły, gdzie udzielano im pomocy medycznej. Oświadczył również, że atak naraził na niebezpieczeństwo pacjentów i personel medyczny szpitala.
Oświadczenia władz
Władze Tolimy obarczyły odpowiedzialnością za atak dysydenckie grupy byłej organizacji rebelianckiej FARC. Prezydent de la Espriella nazwał napastników „narkoterrorystami”, nie precyzując, o jakie dokładnie grupy chodzi.
Podczas innego ataku w miasteczku Algeciras w departamencie Huila zginął policjant. Ranni zostali również policjanci i cywile. Kolejne ataki miały miejsce w departamencie Cauca. Prezydent zapowiedział zamiar wzmocnienia sił bezpieczeństwa oraz wprowadzenia specjalnych środków, aby zapobiec nowym atakom i odzyskać kontrolę nad terytoriami.