Po zabójstwie księdza w Libanie wezwano do deportacji Syryjczyków — Jerusalem Post
W libańskim mieście Ajn-Dżrejn w dystrykcie Dżbejl, po zabójstwie katolickiego księdza Samira Daoui, w społeczności chrześcijańskiej pojawiły się wezwania, by władze podjęły działania wobec Syryjczyków mieszkających w kraju. Ksiądz został zabity we własnym domu po tym, jak wcześniej zgłoszono jego zaginięcie, podaje Jerusalem Post.
Okoliczności zabójstwa
Według gazety Daoua otrzymał ponad 20 ciosów nożem. Skradziono mu także rzeczy osobiste, w tym portfel, samochód i odzież. O udział w przestępstwie podejrzewany jest syryjski muzułmanin, którego ksiądz zatrudnił do pomocy przy zbiorze oliwek. W materiale nie przedstawiono ostatecznych wniosków dotyczących motywu zabójstwa.
Rodzina Daoui w oświadczeniu cytowanym przez L’Orient Today nazwała zabójstwo „straszliwą zbrodnią”. Bliscy księdza oświadczyli, że poświęcił on życie służbie innym, żył skromnie i kochał ludzi.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Wezwania do działań władz
Po śmierci księdza w libańskich mediach i sieciach społecznościowych pojawiły się żądania bardziej aktywnego kontrolowania pobytu syryjskich uchodźców i mieszkańców w Libanie. Autor felietonu w arabskiej gazecie An-Nahar stwierdził, że przestępstw popełnianych przez Syryjczyków nie należy traktować jako odosobnionych przypadków. Jednocześnie podkreślił, że niedopuszczalne jest obarczanie całej społeczności odpowiedzialnością za działania pojedynczych osób.
Dziennikarka Elsharq News Nancy Lakkis wezwała do powszechnej deportacji i ścisłego egzekwowania prawa. Libańska piosenkarka Elissa również stwierdziła, że przyspieszenie powrotu przesiedlonych Syryjczyków do ich kraju stało się koniecznością. Niektórzy użytkownicy sieci społecznościowych wysuwali przypuszczenia o możliwym związku zbrodni z grupą Państwo Islamskie, jednak w materiale nie ma tego potwierdzenia.