Ultraprawicowa aktywistka Loomer rzekomo pobierała opłaty za wpisy — Anadolu Agency
W USA ultraprawicowa aktywistka Laura Loomer, sojuszniczka prezydenta Donalda Trumpa, rzekomo otrzymała ponad 60 tys. dolarów od prywatnych klientów za polityczne wpisy w mediach społecznościowych, nie ujawniając publicznie tych płatności. Powołując się na śledztwo The Washington Post, informuje Anadolu Agency.
Płatności i wpisy
Jak pisze gazeta, przejrzane przez nią dokumenty finansowe wskazują na cztery płatności o łącznej wartości ponad 60 tys. dolarów, przekazane Loomer i jej firmie King Breaker Media z Florydy od maja ubiegłego roku. Dwóch rozmówców The Washington Post oświadczyło, że płacili aktywistce bezpośrednio za publikowanie politycznych komunikatów na jej koncie w serwisie X, które ma 1,9 mln obserwujących. Jeszcze jedna osoba powiedziała, że koordynowała klientów dokonujących takich płatności.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Były doradca kampanii Trumpa Alex Bruesewitz przyznał, że jego firma konsultingowa X Strategies płaciła Loomer za wpisy związane z kwestiami polityki. Oświadczył, że praktyka ta zaszła zbyt daleko, i wezwał do wprowadzenia jaśniejszych zasad ujawniania informacji.
Zaprzeczenia Loomer
Loomer odrzuciła twierdzenia, że płacono jej za publikowanie wpisów. Jak powiedziała, jej praca obejmuje dziennikarstwo, działalność w sprawach publicznych oraz badania opozycyjne. Twierdzi również, że Bruesewitz zapłacił za przygotowanie dokumentu badawczego, który później udostępniła. Dwie osoby zaznajomione z ustaleniami powiedziały gazecie, że aktywistka czasami pobierała od 3 do 5 tys. dolarów za jeden wpis, jednak Loomer zaprzeczyła, by miała stałe stawki.