W Izraelu wykrzykiwano obelgi pod domem byłego szefa Sztabu Generalnego Eisenkota — Jerusalem Post
W Izraelu prawicowi protestujący zebrali się przed domem lidera partii Jasz ar i byłego szefa Sztabu Generalnego Sił Obronnych Izraela Gadiego Eisenkota, informuje Jerusalem Post.
Według gazety jeden z uczestników protestu przez megafon oskarżył Eisenkota o zabicie jego syna i nazwał polityka zdrajcą. Inni obecni skandowali słowo „zdrajca”. Nagrania z protestu rozpowszechniły się w mediach społecznościowych i wywołały potępienie ze strony partii Eisenkota oraz jego politycznych sojuszników.
Reakcja partii Eisenkota
Partia Jasz ar nazwała wydarzenie przed domem swojego lidera haniebnym atakiem. W oświadczeniu partia stwierdziła, że było ono skutkiem przywództwa politycznego, które, zdaniem autorów oświadczenia, zatarło wszelkie granice, aby utrzymać władzę. Partia oświadczyła również, że atmosfera podżegania pochodzi z biura premiera Binjamina Netanjahu.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Oświadczenie Jaira Golana
Lider partii Demokraci, generał major rezerwy Jair Golan, wyraził poparcie dla Eisenkota. Oświadczył, że Netanjahu i jego współpracownicy, według jego słów, szerzą retorykę, która doprowadziła do słownych ataków na polityka. Golan wezwał również do położenia kresu podżeganiu oraz zmiany charakteru debaty publicznej w Izraelu.
Dziennikarz Ben Caspit, komentując okrzyki protestujących, przypomniał, że Eisenkot służył w wojsku przez 41 lat i pochował syna oraz dwóch bratanków.