Uwolniony zakładnik Bohbot opowiedział o wierze w niewoli — Jerusalem Post
W Izraelu uwolniony zakładnik Elkana Bohbot powiedział, że podczas niewoli w Gazie wspierały go wiara religijna oraz pragnienie ponownego zobaczenia żony, syna Reema i innych bliskich. Powiedział o tym w podcaście Sił Obronnych Izraela z udziałem podpułkownik rezerwy Tamar Aviv, która towarzyszyła jego rodzinie przez ponad dwa lata, informuje „Jerusalem Post”.
Wiara i oczekiwanie na spotkanie
Według Bohbota myśl o ponownym spotkaniu z synem, żoną i rodziną była dla niego głównym oparciem. Powiedział też, że nie chciał pokazać Hamasowi, iż się poddał, i pragnął wrócić do domu, aby zademonstrować wytrwałość.
Bohbot opowiedział, że w niewoli przestrzegał praktyk religijnych: każdego ranka modlił się, dziękując za kolejny przeżyty dzień, a w piątkowe wieczory i w soboty po cichu odmawiał kidusz. Jak powiedział, robił to nawet wtedy, gdy w pobliżu znajdował się bojownik.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Wsparcie rodziny
Po uwolnieniu Bohbot początkowo nie rozpoznał osób, które go otaczały, w tym Aviv. Dopiero w śmigłowcu zrozumiał, kim była, po wyjaśnieniu matki, że oficerka towarzyszyła ich rodzinie przez dwa lata.
Aviv powiedziała, że wspierała rodziców Bohbota, jego żonę Rivkę, syna, braci, siostry i szwagierki. Utrzymywała stały kontakt z krewnymi, organizowała ich spotkania z wojskowymi i urzędnikami państwowymi, przekazywała aktualizacje dotyczące dostępnych informacji i pomagała w codziennych potrzebach.
Jednym z najtrudniejszych zadań było dla niej wspieranie małego syna Bohbota. Aviv wspomniała nagranie, na którym trzyletni Reem siedział na łóżku, patrzył na zdjęcie ojca i prosił go o powrót.