Temperatura na Ziemi zbliża się do granicy krytycznej — ONZ
Świat prawie na pewno nie zdoła ograniczyć globalnego ocieplenia do 1,5°C w porównaniu z epoką przedprzemysłową. Skutki zmian klimatu są już widoczne w postaci śmiertelnych powodzi, ekstremalnych upałów i rozległych pożarów lasów. Jednocześnie ONZ podkreśla, że postęp w ograniczaniu emisji jest nadal możliwy, jednak w tym celu kraje muszą pilnie zaostrzyć swoją politykę klimatyczną.
W 2015 roku podczas konferencji klimatycznej w Paryżu społeczność międzynarodowa uzgodniła, że podejmie wysiłki w celu ograniczenia globalnego ocieplenia do poziomu 1,5°C w porównaniu z okresem przedindustrialnym. Jednak ponad dziesięć lat później sekretarz generalny ONZ António Guterres przyznaje, że osiągnięcie tego celu najprawdopodobniej nie będzie możliwe.
Jak powiedział, skutki zmian klimatycznych są już niszczycielskie. Mowa tu o śmiertelnych powodziach, wyjątkowo silnych falach upałów, rozległych pożarach lasów, ofiarach śmiertelnych, zakłóceniach działalności gospodarczej oraz pogłębiających się nierównościach.
„Ci, którzy są za to najmniej odpowiedzialni, cierpią jako pierwsi i najbardziej” – podkreślił Guterres.
Właśnie dlatego, według oceny ONZ, ważne jest, aby przekroczenie progu temperaturowego wynoszącego 1,5°C było jak najmniejsze.
Aby do połowy wieku ocieplenie przekroczyło ten poziom jedynie o kilka dziesiątych stopnia i wyniosło około 1,7–1,8°C, globalne emisje gazów cieplarnianych muszą być szybko ograniczane.
Zgodnie z raportem Programu Narodów Zjednoczonych ds. Ochrony Środowiska (UNEP) do 2035 r. emisje należy co roku zmniejszać o ponad 6% w porównaniu z poziomem z 2025 r. Jednak obecnie ich wielkość nadal rośnie. Główną przyczyną pozostaje spalanie paliw kopalnych – węgla, ropy naftowej i gazu.
Pomimo niepokojących prognoz w walce ze zmianami klimatu odnotowuje się pozytywne wyniki. Dyrektor UNEP Inger Andersen podkreśla, że osiągnięcia ostatnich lat dowodzą: ograniczenie emisji gazów cieplarnianych jest nadal możliwe.
Według niej, po przyjęciu porozumienia klimatycznego z Paryża światowe moce w zakresie energii odnawialnej i produkcji energii elektrycznej wzrosły trzykrotnie szybciej niż oczekiwano. Rozwój energetyki słonecznej, w szczególności instalacji fotowoltaicznych, przebiegał siedem razy szybciej niż przewidywano.
Jednocześnie wykorzystanie węgla do produkcji energii elektrycznej rosło wolniej niż przewidywały wcześniejsze szacunki.
Wyniki te wskazują, że przejście na czystsze źródła energii może przyspieszyć redukcję emisji, o ile rządy będą wspierać odpowiednie zmiany spójną polityką.
W raporcie UNEP podkreślono, że najskuteczniejszym sposobem zmiany tej sytuacji są zdecydowane działania rządów. Jeśli kraje będą nadal podążać obecną ścieżką, do końca wieku globalne ocieplenie może osiągnąć 2,8°C.
Nawet realizacja bardziej ambitnych zobowiązań, które państwa określają w swoich planach klimatycznych, pozwoli ograniczyć ocieplenie do około 2,1°C.
Guterres uważa, że główną przeszkodą staje się nie tylko rozbieżność między niezbędną a faktyczną redukcją emisji, ale także brak determinacji politycznej.
„Luka w emisjach przekształciła się obecnie w lukę w przywództwie politycznym – a światu kończy się czas i wymówki, by ją pokonać” – oświadczył sekretarz generalny ONZ.
Wezwał rządy do znacznego wzmocnienia działań przeciwdziałających zmianom klimatu i do szybszego działania, ponieważ każdy rok zwłoki utrudnia osiągnięcie celów klimatycznych.
Kolejna okazja do uzgodnienia międzynarodowych działań pojawi się za kilka tygodni w tureckiej Antalyi, gdzie zaplanowano 31. konferencję ONZ w sprawie zmian klimatu.
Jeszcze przed rozpoczęciem wydarzenia Turcja, która będzie przewodniczyć konferencji, wezwała kraje do uzgodnienia globalnego celu w zakresie elektryfikacji.
Organizacje ekologiczne ogólnie popierają samą ideę, jednak krytykują jej obecne sformułowanie. Ich zdaniem elektryfikację należy powiązać z rozwojem czystej energetyki, w szczególności energetyki wiatrowej i słonecznej.
Kolejną kluczową kwestią będzie finansowanie działań na rzecz ochrony przed zmianami klimatu i adaptacji do ich skutków w krajach rozwijających się. Uczestnicy konferencji mają omówić, czy państwa uprzemysłowione powinny udzielać takiego wsparcia i na jakich warunkach.
O skali problemu świadczą również klęski żywiołowe, w szczególności powodzie, które w ostatnich dniach dotknęły hiszpańską Walencję. Takie wydarzenia przypominają o zagrożeniach opisanych w raportach ONZ dotyczących zmian klimatu.
W przeddzień szczytu klimatycznego António Guterres wezwał świat, by nie odkładał na później niezbędnych decyzji.
„Każda ułamkowa część stopnia ma znaczenie. Każdy rok zwłoki utrudnia powrót na właściwą drogę. Wypełnijmy tę lukę już teraz” – podkreślił sekretarz generalny ONZ.
Informuje o tym niemiecki serwis Tagesschau, powołując się na oceny Organizacji Narodów Zjednoczonych.
W corocznym raporcie „State of the Climate”, opublikowanym 14 października w czasopiśmie „BioScience”, naukowcy stwierdzili, że system klimatyczny Ziemi coraz bardziej wkracza w nieznane warunki.