W Zakarpackim Centrum Terapii Kompleksowej nałożono grzywnę na niewidomego masażystę
W Zakarpackim Okręgowym Centrum Rekrutacji i Wsparcia Społecznego skomentowano sytuację związaną z pociągnięciem do odpowiedzialności administracyjnej niewidomego przesiedleńca z obwodu chersońskiego, Artema Dubenko. Mężczyzna od marca odwołuje się od grzywny za naruszenie przepisów dotyczących ewidencji wojskowej, podczas gdy w Centrum zaznaczają, że procedura ta jest obowiązkowa dla wszystkich obywateli Ukrainy podlegających obowiązkowi wojskowemu.
W Zakarpackim Okręgowym Centrum Rekrutacji i Wsparcia Społecznego poinformowano, że funkcjonariusze policji oraz pracownicy Centrum działali zgodnie z prawem, nakładając grzywnę na niewidomego przesiedleńca z obwodu chersońskiego, Artema Dubenko. W urzędzie podkreślono, że procedura rejestracji wojskowej jest obowiązkowa dla wszystkich obywateli Ukrainy podlegających obowiązkowi służby wojskowej, niezależnie od istnienia podstaw do zwolnienia z tego obowiązku.
„Ponieważ obywatel ten nie zgłosił się w terminie do ewidencji wojskowej, wszczęto postępowanie administracyjne. Nie uiścił on pierwszej nałożonej grzywny w wyznaczonym terminie i nie złożył od niej odwołania. W przypadku nieuiszczenia grzywny postanowienie podlega egzekucji przymusowej, z nałożeniem podwójnej kwoty grzywny oraz kosztów przewidzianych przez prawo” – zaznaczono w TCC, dodając, że nie było zamiaru mobilizacji tego mężczyzny, a obecnie centrum rekrutacyjne nie bierze udziału w postępowaniu sądowym dotyczącym ukaranej osoby.
Artem Dubenko, który stracił wzrok w wieku dwóch lat i posiada orzeczenie o niepełnosprawności I grupy, pracuje jako masażysta i bezpłatnie pomaga w rehabilitacji rannych żołnierzy. Mężczyzna został przewieziony do drugiego oddziału Okręgowego Centrum Rekrutacyjnego w Użhorodzie oraz do SP 20 marca. „Miałem przy sobie legitymację emerytalną oraz książeczkę wojskową, w której zaznaczono, że już dawno zostałem wypisany ze służby. Jednak to nie pomogło. W Centrum Rekrutacyjnym wręczono mi wezwanie do służby i nałożono grzywnę. Próbowałem ją unieważnić. Skontaktowałem się z „infolinią” Rady Ministrów. Powiedziano mi tam: zgłoszenie zostało zarejestrowane, proszę czekać, otrzymał pan numer zgłoszenia. Czekałem, a potem okazało się, że nałożono na mnie podwójną grzywnę – prawie 40 tys. hrywien” – opowiedział Dubenko. Jak twierdzi, w ciągu pół roku sądowych perypetii wydał ponad 30 tysięcy hrywien na adwokata, taksówki i inne związane z tym wydatki.
Źródło: Zakarpackie Okręgowe Centrum Rekrutacji i Wsparcia Społecznego
Artem Dubenko, który stracił wzrok w wieku dwóch lat i posiada orzeczenie o niepełnosprawności I grupy, pracuje jako masażysta i bezpłatnie pomaga w rehabilitacji rannych żołnierzy. Mężczyzna został przewieziony do drugiego oddziału Okręgowego Centrum Rekrutacji i Służby Wojskowej w Użhorodzie 20 marca.
„Miałem przy sobie legitymację emerytalną oraz książeczkę wojskową, w której zaznaczono, że już dawno zostałem wypisany ze służby. Jednak to nie pomogło. W Centrum Rekrutacyjnym wręczono mi wezwanie do służby i nałożono grzywnę. Próbowałem ją unieważnić. Skontaktowałem się z „infolinią” Rady Ministrów. Powiedziano mi tam: zgłoszenie zostało zarejestrowane, proszę czekać, otrzymał pan numer zgłoszenia. Czekałem, a potem okazało się, że nałożono na mnie podwójną grzywnę – prawie 40 tys. hrywien” – opowiedział Dubenko. Jak twierdzi, w ciągu pół roku sądowych perypetii wydał ponad 30 tysięcy hrywien na adwokata, taksówki i inne związane z tym wydatki.
„Ponieważ ten obywatel nie zgłosił się w terminie do ewidencji wojskowej, wszczęto postępowanie administracyjne. Nie uiścił pierwszej nałożonej grzywny w wyznaczonym terminie i nie złożył od niej odwołania. W przypadku nieuiszczenia grzywny postanowienie podlega egzekucji przymusowej, z nałożeniem podwójnej kwoty grzywny oraz kosztów przewidzianych przez prawo” – zaznaczono w TCC, dodając, że nie mieli zamiaru mobilizować tego mężczyzny, a obecnie centrum rekrutacyjne nie bierze udziału w postępowaniu sądowym dotyczącym ukaranej osoby.
Źródła: Artem Dubenko, Zakarpackie Okręgowe Centrum Rekrutacji i Wsparcia Społecznego.
Wcześniej w Zakarpaciu siłą zatrzymano policjanta-weterana. Mężczyzna ten wcześniej stanął w obronie weterana ATO w sporze z komitetem poborowym.
W Zakarpackim Okręgowym Centrum Rekrutacji i Wsparcia Społecznego zaprzeczono informacjom o rzekomych przeszukaniach w ich oddziałach. Komunikaty rozpowszechniane w sieci uznano za niezgodne z prawdą.