Prezydent Zełenski o braku ostrzeżenia przed atakiem na Kijów — The Guardian
W Kijowie na Ukrainie prezydent Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Rosja — państwo-agresor — zaatakowała we wtorek wieczorem elektrownię pociskiem balistycznym, a Ukraina nie otrzymała od zachodnich sojuszników wcześniejszego ostrzeżenia o starcie. Według niego ukraińskie systemy wykryły pociski dopiero wtedy, gdy zbliżały się już do stolicy.
„To jest absolutnie niesprawiedliwe: kiedy niszczą naszą infrastrukturę, a Ukraina nawet nie otrzymuje wczesnych ostrzeżeń o startach pocisków balistycznych” — powiedział Zełenski. Jak informuje The Guardian, dzień wcześniej amerykańscy urzędnicy ostrzegli swoich ukraińskich odpowiedników, że administracja prezydenta USA Donalda Trumpa może wstrzymać wymianę danych wywiadowczych z Kijowem.
Ofiary ataku na budynek mieszkalny
W wyniku innego ataku na wielopiętrowy budynek mieszkalny w Kijowie zginęły dwie osoby, a kolejnych 21 zostało rannych, poinformował mer stolicy Witalij Kliczko. W mieszkaniach wybuchły pożary, ratownicy ewakuowali mieszkańców i gasili ogień.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Oświadczenia dotyczące wymiany danych wywiadowczych
Donald Trump zaprzeczył, że wymiana danych wywiadowczych z Ukrainą została wstrzymana. Powiedział dziennikarzom, że USA pomagają Ukrainie i przekazują jej dane wywiadowcze, jednocześnie pracując z Kijowem i Moskwą nad zakończeniem wojny.
Zełenski poinformował również, że zaproponował nowe rozmowy ze specjalnymi wysłannikami USA, Steve’em Witkoffem i Jaredem Kushnerem. W wieczornym wystąpieniu potwierdził poparcie Ukrainy dla zaproponowanego przez Trumpa rozejmu energetycznego, pod warunkiem że Rosja będzie go przestrzegać. Według prezydenta strona ukraińska przekazała USA propozycje dotyczące możliwych kolejnych spotkań i rozmów.