W Moskwie zintensyfikowano akcje zatrzymywania poborowych w celu wysłania ich do wojska
W Moskwie służby bezpieczeństwa przeprowadzają akcje mające na celu wykrywanie mężczyzn w wieku poborowym. Zatrzymuje się ich w metrze, centrach wielofunkcyjnych i na ulicach, a następnie przewozi do punktów poborowych i zgromadzeniowych.
Informuje o tym projekt na rzecz praw człowieka „Idźcie do lasu”, powołując się na zgłoszenia mieszkańców Moskwy. W dniach od 13 do 21 października otrzymano sześć zgłoszeń dotyczących takich przypadków.
Według danych projektu, 13 października w pobliżu stacji metra zatrzymano dwóch młodych mężczyzn, z których jeden – według słów krewnych – miał zostać zwolniony z poboru ze względu na metalową płytkę w nodze. Zostali oni przewiezieni do Jednolitego Punktu Poboru oraz punktu zbiórki przy ulicy Ugreszskiej.
W innym przypadku zatrzymano studenta moskiewskiego uniwersytetu urodzonego w 2002 roku przed drzwiami jego mieszkania i przewieziono go do punktu zbiórki.
Krewni twierdzą, że w punkcie poinformowano ich, iż nie ma już czasu na dostarczenie zaświadczenia z uniwersytetu, ponieważ planuje się wysłać młodego mężczyznę do wojska. Według doniesień obrońców praw człowieka brakowało kontaktu z trzema zatrzymanymi.
Doniesiono również o kontrolach policyjnych na stacjach metra: u młodych ludzi sprawdzane są paszporty oraz wymaga się od nich odblokowania telefonów i zalogowania się do portalu „Usługi państwowe”.
Szef działu prawnego projektu, Tymofij Waskin, łączy te akcje z terminami wysyłania poborowych do jednostek wojskowych, zaplanowanymi na połowę października. Według niego zatrzymani mogą zostać wysłani do wojska w ciągu jednego lub dwóch dni bez powrotu do domu.
Źródło: projekt na rzecz praw człowieka „Idźcie do lasu” (Idite lesom)
Rosyjski dyktator Władimir Putin może odłożyć na później zakrojoną na szeroką skalę przymusową mobilizację w Rosji, dopóki Kreml nie oceni, czy nasilenie dalekosiężnych ataków pozwoli osiągnąć wyznaczone cele w wojnie przeciwko Ukrainie. Tak wynika z analizy Instytutu Badań nad Wojną (ISW).
Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa RF Dmitrij Miedwiediew oświadczył, że Rosja rzekomo nie planuje przeprowadzać mobilizacji tej jesieni. Jednocześnie nazwał doniesienia o możliwym poborze „kłamliwą prowokacją Kijowa”.
Przypomnijmy, że w Rosji rozpoczęła się praktyka masowego wydawania „nakazów mobilizacyjnych” w komisariatach wojskowych, co pozwoli władzom w razie potrzeby pilnie wezwać do punktów zbiórki setki tysięcy mężczyzn. Wklejenie odpowiedniego „wpisu” do książeczki wojskowej zobowiązuje obywatela do stawienia się w punkcie zbiórki w przypadku ogłoszenia mobilizacji.