Do Polski zbliża się front z ulewami i śniegiem w górach — Interia
W Polsce w czwartek spodziewana jest gwałtowna zmiana pogody: od zachodu przez kraj będzie przemieszczać się front atmosferyczny, który przyniesie deszcze praktycznie we wszystkich regionach, a w wysokich górach — deszcz ze śniegiem i śnieg. Informuje o tym Interia, powołując się na prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Opady obejmą cały kraj
Pierwsze oznaki załamania pogody prognozowane są już w nocy ze środy na czwartek, gdy front zbliży się do południowo-zachodniej Polski. W ciągu dnia będzie przemieszczać się z zachodu na wschód przez cały kraj.
Miejscami opady deszczu mogą być intensywne. Przewidywana suma opadów wyniesie do 15 litrów na metr kwadratowy, a w Karpatach — do 20 litrów na metr kwadratowy. Najsilniejsze opady prognozowane są na Pomorzu oraz w centralnych i południowych regionach Polski. W najwyższych partiach Sudetów i Tatr możliwe są deszcz ze śniegiem i śnieg.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Temperatura spadnie
Po ciepłej środzie, gdy miejscami temperatura może osiągnąć 21 stopni, w czwartek będzie znacznie chłodniej. Najwyższe wartości spodziewane są w północno-wschodniej Polsce, dokąd front dotrze później: temperatura nie przekroczy tam 15 stopni. W większości pozostałych regionów prognozowane jest od 10 do 13 stopni ciepła.
Według oceny Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej opady w najbliższych dniach obejmą cały kraj, ale nie zakończą suszy hydrologicznej. Na południu, w tym na Śląsku i w Małopolsce, w ciągu 48 godzin miejscami może spaść do 40 litrów wody na metr kwadratowy. Hydrolodzy zaznaczają, że poziomy wody w rzekach mogą lokalnie wzrosnąć do wysokich stanów, jednak październik pozostaje bardzo suchy, a suma opadów jest niższa od normy wieloletniej. W Polsce obowiązuje 91 ostrzeżeń przed suszą hydrologiczną.