Były prezydent Duda oskarżył Tuska o ignorowanie raportu ABW — Interia
W Polsce były prezydent Andrzej Duda skrytykował premiera Donalda Tuska za rzekomy brak reakcji na raport Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW), w którym mowa między innymi o radykalizacji młodych ludzi. We wpisie na platformie X Duda stwierdził, że szef rządu miał rzekomo ten dokument na swoim biurku przez pół roku, jednak nic nie zrobił.
Jak informuje Interia, Duda powiązał również obecną reakcję władz na doniesienia o przemocy w szkołach z atmosferą polityczną poprzednich lat. Stwierdził, że Tusk w 2010 roku rzekomo tolerował grubiaństwo i przemoc wobec osób broniących krzyża na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Były prezydent oskarżył także politycznych oponentów o podsycanie nienawiści i stwierdził, że premier, jego zdaniem, niszczy tkankę społeczną Polski.
Odpowiedź przedstawiciela rządu
Na wypowiedzi Dudy odpowiedział rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. Zaznaczył, że raport, na który powołuje się były prezydent, jest regularnie wspominany i cytowany już od niemal pół roku.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Według Dobrzyńskiego na początku maja informował on, że ABW po wieloletniej przerwie wznowiła publikację jawnej części raportu ze swojej działalności. Dokument, jak powiedział, zawiera ocenę najpoważniejszych zagrożeń dla bezpieczeństwa Polski, w tym związanych z aktywnością rosyjskich służb specjalnych.
Co wskazano w raporcie ABW
Dobrzyński zwrócił również uwagę na zapisy raportu dotyczące niebezpiecznej radykalizacji młodych ludzi i ich fascynacji terroryzmem. Na zakończenie poradził Dudzie, aby śledził jego profil w mediach społecznościowych, by być poinformowanym o pracy polskich służb specjalnych i nie formułować, w jego ocenie, nieprecyzyjnych komentarzy.