Musk wskazał odpowiedzialnych za ograniczenia StarShield w USA — Interia
W USA właściciel SpaceX Elon Musk oświadczył, że decyzje dotyczące ograniczeń prędkości lub sposobu wykorzystania systemów StarShield podejmują Siły Zbrojne USA, a ostatnie słowo należy do prezydenta Donalda Trumpa. Jak podaje Interia, Musk podkreślił również, że systemy StarShield należą do rządu USA i pozostają pod jego kontrolą.
Reakcja na oświadczenia Ukrainy
Komentarz Muska był odpowiedzią na doniesienia strony ukraińskiej o ograniczeniach w działaniu Starlinka, który jest wykorzystywany do łączności na froncie i w logistyce. Były minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow napisał, że łączność Starlink jest przywracana dla obiektów poruszających się z prędkością do 160 km/h. Uznał całkowite zniesienie tego limitu za krytycznie ważne dla obrony Ukrainy.
Według publikacji doradca ministra obrony Ukrainy Serhij Sternenko oświadczył, że urządzenia ze Starlinkiem zaczęły tracić połączenie podczas poruszania się z prędkością powyżej 160 km/h. Według niego uniemożliwiło to realizację części ważnych misji. Doradca prezydenta Ukrainy Serhij Beskrestnow również potwierdził doniesienia o ograniczeniach i powiedział, że wojskowi nie zostali o nich wcześniej uprzedzeni.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Stanowisko Muska i reakcja Polski
Musk zaznaczył również, że Starlink jest ograniczony do zastosowań cywilnych lub działań obronnych i, jak stwierdził, nie może być wykorzystywany do ofensywnych operacji wojskowych.
Na sytuację zareagował minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski. W serwisie społecznościowym X zwrócił się do Muska, oświadczając, że europejscy klienci obserwują jego działania. Według Interii Polska finansuje terminale Starlink używane przez Ukrainę, wydając na ten cel około 50 mln dolarów rocznie.