Minister sprawiedliwości Żurek nazwał niedopuszczalnym incydent z sędzią w Słupsku — Interia
Minister sprawiedliwości Polski Waldemar Żurek skomentował incydent w Słupsku, podczas którego policję wezwano do pasażera pociągu. Według Wirtualnej Polski, na którą powołuje się Interia, interwencja dotyczyła jednego z sędziów Sądu Najwyższego powołanych za prezydentury Karola Nawrockiego. Żurek nazwał zachowanie tej osoby niedopuszczalnym i oświadczył, że okoliczności sprawy należy dokładnie wyjaśnić.
Interwencja na dworcu
Do incydentu doszło 8 października na dworcu w Słupsku. Według Wirtualnej Polski kierownik pociągu wezwał policję do pasażera, który chwiał się, a kontakt z nim był znacznie utrudniony.
Po przybyciu funkcjonariusze znaleźli mężczyznę z obrażeniami twarzy. Według wstępnych informacji obrażenia mogły powstać po upadku podczas wysiadania z pociągu. Policjanci udzielili mu pomocy na miejscu i wezwali karetkę, po czym pasażera przewieziono do szpitala.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
W szpitalu żona mężczyzny poinformowała personel, kogo dotyczyła interwencja. Wirtualna Polska pisze, że chodziło o jednego z sędziów Sądu Najwyższego.
Oświadczenie ministra
Żurek oświadczył, że otrzymywał niepokojące informacje o incydencie w pociągu. Według niego ta osoba podróżowała transportem publicznym po spożyciu znacznej ilości alkoholu, a na miejsce wezwano policję i pogotowie ratunkowe.
Minister skrytykował również procedurę wyboru sędziów z udziałem tak zwanej neo-Krajowej Rady Sądownictwa. Oświadczył, że rada ta, jego zdaniem, z naruszeniem prawa wybierała do Sądu Najwyższego osoby, które nie spełniały wymogu nieskazitelnego charakteru.