Minnesota poinformowała o wstrzymaniu przekazywania dowodów w sprawach śmierci dwóch osób — The Hill
W amerykańskim stanie Minnesota urzędnicy oświadczyli, że Departament Sprawiedliwości USA przestał przekazywać dowody w sprawach śmierci Renee Good i Alexa Prettiego podczas operacji imigracyjnej w Minneapolis. Jak informuje The Hill, władze stanowe zwracają się do sądu o zobowiązanie federalnej instytucji do przekazania materiałów na potrzeby niezależnego śledztwa w sprawie dwóch zgonów.
Przekazywanie dowodów wstrzymano
Zgodnie z dokumentami sądowymi, z którymi zapoznała się agencja Associated Press, urzędnicy Minnesoty złożyli pozew przeciwko Departamentowi Sprawiedliwości USA, domagając się dostępu do dowodów. W lipcu instytucja zgodziła się przekazywać materiały władzom stanowym i zaczęła to robić, jednak później zaprzestała ich przekazywania.
Prokuratorka hrabstwa Hennepin Mary Moriarty oświadczyła w dokumentach sądowych, że 10 września poinformowano ją o bezterminowym zawieszeniu wymiany dowodów. Przedstawiciele władz federalnych w odpowiedzi złożonej wcześniej w tym tygodniu stwierdzili, że mogą samodzielnie określać, jakie informacje przekazywać władzom stanowym.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Jakie materiały pozostały w Departamencie Sprawiedliwości
Szef Biura Dochodzeń Kryminalnych Minnesoty Drew Evans wskazał w oświadczeniu dla sądu, że Departament Sprawiedliwości USA posiada ubrania Renee Good oraz telefon komórkowy funkcjonariusza, który, według materiału, zastrzelił ją. Jak powiedział Evans, instytucja nie przekazała również nagranego oświadczenia funkcjonariusza, który zastrzelił Alexa Prettiego, broni funkcjonariuszy obecnych na miejscu zdarzenia ani broni odebranej Prettiemu przed oddaniem strzałów.
Good, matka trojga dzieci, zginęła po tym, jak funkcjonariusz amerykańskiej Służby Imigracyjnej i Celnej otworzył ogień przez przednią szybę jej samochodu. Pretti, pielęgniarz, zginął kilka tygodni później podczas protestu przeciwko operacjom imigracyjnym. Nagrywał wydarzenia telefonem i zgodnie z prawem miał przy sobie broń, którą funkcjonariusz odebrał mu przed oddaniem strzałów.