Na Wawelu zainstalowano detektor mionów do skanowania podziemi — RMF24
W podziemiach Zamku Królewskiego na Wawelu w Polsce zainstalowano detektor wykorzystujący cząstki kosmiczne — miony — do badania wewnętrznej struktury wzgórza. Urządzenie umieszczono w Smoczej Jamie w ramach projektu VIEW. Pozwala ono szukać pustek, korytarzy i pęknięć bez wiercenia lub innej ingerencji w historyczny zabytek, informuje RMF24.
Jak działa detektor mionów
Miony są naturalnymi cząstkami powstającymi w wyniku oddziaływania promieniowania kosmicznego z atmosferą. Detektor rejestruje liczbę mionów przechodzących przez skały z różnych kierunków. Większa liczba zarejestrowanych cząstek może wskazywać na obecność pustej przestrzeni, w tym korytarza lub pęknięcia.
Porównanie wyników pomiarów z modelem wzgórza pozwala stworzyć mapę gęstości jego wnętrza. Astrofizyczka i dyrektorka firmy Muotech Noemi Zabari porównała tę metodę do tomografii komputerowej, w której źródłem promieniowania są naturalne miony.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Badanie zabytku
Wzgórze Wawelskie stało się pierwszym obiektem historycznym w Polsce badanym tą metodą. Według Moniki Kamińskiej, kierowniczki działu archeologii Zamku Królewskiego na Wawelu, na wzgórzu znajdują się jaskinie i struktury, których dokładne położenie nadal nie jest w pełni znane. Wyniki mają pomóc określić obszary dla możliwych przyszłych wykopalisk archeologicznych oraz zmniejszyć ryzyko uszkodzenia cennych konstrukcji.
W instalacji detektora uczestniczyli fizycy z Federalnej Politechniki w Lozannie, która współpracuje z CERN. Podobną technologię zastosowano w 2017 roku, gdy nad Wielką Galerią Piramidy Cheopsa w Egipcie odkryto wcześniej nieznaną pustkę. Niedawno metodę wykorzystano także do badania wzgórza Zamku Królewskiego w Budapeszcie.