Napastnik z Kolorado przyznał się do federalnych przestępstw z nienawiści — Jerusalem Post
W sądzie federalnym w Denver w Stanach Zjednoczonych 47-letni obywatel Egiptu Mohamed Sabry Soliman przyznał się do dziewięciu zarzutów przestępstw z nienawiści oraz trzech zarzutów związanych z materiałami wybuchowymi. Sprawa dotyczy ataku z użyciem butelek z mieszanką zapalającą podczas wydarzenia popierającego Izrael w Boulder w stanie Kolorado, informuje „Jerusalem Post”.
Ugoda w sprawie przyznania się do winy
Według Departamentu Sprawiedliwości USA Soliman przyznał, że dokonał ataku ze względu na faktyczną lub domniemaną religię żydowską oraz izraelskie pochodzenie narodowe osób, które wybrał jako cele. Federalni prokuratorzy zrezygnowali z ubiegania się o karę śmierci, dlatego za te zarzuty możliwe jest dożywotnie pozbawienie wolności.
Ugoda w sprawie przyznania się do winy przewiduje, że strony zwrócą się do sądu o wymierzenie Solimanowi kary dożywotniego pozbawienia wolności oraz dodatkowych 50 lat więzienia. Ogłoszenie wyroku w sprawie federalnej zaplanowano na 7 stycznia. Wcześniej Soliman otrzymał już karę dożywotniego pozbawienia wolności w sprawie stanowej: w maju przyznał się do ponad 100 zarzutów, w tym m.in. zabójstwa pierwszego stopnia.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Atak w Boulder
Atak miał miejsce 1 czerwca 2025 roku w pobliżu sądu miejskiego w centrum Boulder. Uczestnicy wydarzenia wyrażali solidarność z zakładnikami, których bojownicy Hamasu uprowadzili podczas ataku na izraelskie wsie 7 października 2023 roku. Według prokuratorów Soliman rzucił w tłum dwie butelki z mieszanką zapalającą i krzyczał „Free Palestine”.
Władze Kolorado zidentyfikowały 29 poszkodowanych. Czternaście osób doznało oparzeń lub obrażeń podczas ucieczki z miejsca zdarzenia, a kolejnych 15 znajdowało się wystarczająco blisko, by uznano je za cele usiłowania zabójstwa. 82-letnia Karen Diamond zmarła później w wyniku odniesionych obrażeń, a jej mąż doznał ciężkich oparzeń i przeżył.
Z dokumentów sądowych wynika, że po zatrzymaniu Soliman powiedział śledczym, iż planował atak przez rok, jednak odłożył go do czasu ukończenia przez córkę szkoły średniej. Twierdził również, że jego żona i pięcioro dzieci nie wiedzieli o jego zamiarach.