NATO wzmocni obecność na Morzu Czarnym po atakach na statki — RMF24
W Brukseli w Belgii NATO podjęło decyzję o wzmocnieniu swojej obecności na Morzu Czarnym dodatkowymi samolotami patrolowymi, systemami radarowymi i dronami. Jak informuje RMF24, decyzję podjęto po serii śmiercionośnych ataków dronów na statki w regionie.
Dyskusja w siedzibie NATO
Rada Północnoatlantycka rozpatrzyła kwestię bezpieczeństwa na Morzu Czarnym w siedzibie Sojuszu. Oprócz samolotów, dronów i radarów państwa NATO już wysłały lub planują wysłać specjalistów ds. analizy danych wywiadowczych oraz zespoły do badania śladów materiałów wybuchowych.
Według Reutersa, który powołał się na rzecznika wojskowego NATO, pułkownika armii USA Martina L. O'Donnella, Sojusz nie wskazał kraju odpowiedzialnego za ostatnie ataki. Jednocześnie analitycy wojskowi uważają, że ataki niemal na pewno przeprowadziła Rosja. Rosja, państwo-agresor, nie przyznała się do odpowiedzialności za te incydenty.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Ataki w pobliżu Rumunii i Bułgarii
W ubiegłym tygodniu siedmiu marynarzy uznano za zaginionych po ataku dronów na dwa chemikaliowce w pobliżu rumuńskiego wybrzeża Morza Czarnego. Na pokładach statków wybuchły pożary.
W ciągu poprzednich dziesięciu dni u wybrzeży Rumunii i sąsiedniej Bułgarii, które są członkami NATO, zaatakowano co najmniej pięć innych statków towarowych. Co najmniej 23 marynarzy zaginęło lub zginęło.
Rzeczniczka Sojuszu Allison Hart oświadczyła, że NATO już wzmocniło swoją obecność na wschodniej flance, w tym środkami przeciwdziałania dronom. Jak powiedziała, państwa członkowskie pozostają zjednoczone i gotowe reagować na zagrożenia oraz chronić bezpieczeństwo około miliarda mieszkańców państw Sojuszu.