Nawrocki odwołał wyjazd do Słowenii z powodu sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym — Interia
Prezydent Polski Karol Nawrocki odwołał zaplanowany na czwartek i piątek udział w spotkaniu prezydentów państw Unii Europejskiej w Słowenii. Jak informuje Interia, podjął tę decyzję w związku z powagą sytuacji wokół polskiego Trybunału Konstytucyjnego.
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki oświadczył, że Nawrocki przybył do siedziby Trybunału Konstytucyjnego, aby osobiście uzyskać informacje o przebiegu procedury złożenia przez Macieja Berka ślubowania na stanowisko sędziego tego organu.
Kwestie dotyczące kandydatury Berka
Według Boguckiego Kancelaria Prezydenta wysłała do Sejmu dwa pisma, aby ustalić, czy Berek spełnia formalne wymogi na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Twierdzi on, że Kancelaria nie otrzymała odpowiedzi od marszałka Sejmu i ma wątpliwości, czy wymagania wobec kandydata zostały zweryfikowane.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Bogucki poinformował również, że prezydent zwrócił się o opinie do konstytucjonalistów Ryszarda Piotrowskiego i Jacka Zaleśnego. Według relacji szefa Kancelarii obaj eksperci uważają, że sprawdzanie zgodności kandydata z ustalonymi wymaganiami powinno trwać do momentu złożenia ślubowania przed prezydentem. Bogucki oświadczył, że Nawrocki jest gotowy przyjąć ślubowanie Berka, jeśli zostanie potwierdzone spełnianie przez niego wszystkich kryteriów.
Spór o kompetencje
Szef Kancelarii Prezydenta przypomniał o czterech innych sędziach wybranych przez Sejm, którzy jeszcze nie złożyli ślubowania przed prezydentem. Według niego Nawrocki zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego o rozpatrzenie sporu kompetencyjnego między prezydentem a Sejmem, reprezentowanym przez marszałka izby.
Bogucki twierdzi, że do czasu wydania orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny procedury związane z przyjęciem ślubowania od tych czterech osób powinny zostać zawieszone. Skrytykował także działania z udziałem służb podległych polskiemu Ministerstwu Spraw Wewnętrznych, nazywając je presją na sędziów, którzy mają rozpatrzyć spór.