Polska oskarża drugiego obywatela Gruzji o zabójstwo dysydenta — Notes from Poland
W Polsce 22-letni obywatel Gruzji Mahmoud A. usłyszał zarzut pomocnictwa w zabójstwie rosyjskiego dysydenta i artysty Roberta Kuzowkowa, znanego pod pseudonimem Siemion Skrepecki. Jak podaje Notes from Poland, podejrzany został zatrzymany 19 października na parkingu w pobliżu autostrady A2 po przybyciu do Polski z Gruzji.
Zarzuty i tymczasowe aresztowanie
Według polskiej prokuratury Mahmoud A. w okresie od 1 do 11 czerwca podjął działania, które ułatwiły Elnurowi A. dokonanie zabójstwa. Zarzucono mu również nielegalne posiadanie broni palnej i amunicji.
Według rzeczniczki Sądu Okręgowego w Lublinie, cytowanej przez TVN, Mahmoud A. jest podejrzewany o dostarczenie domniemanemu wykonawcy broni, transportu i telefonu z aplikacją do śledzenia samochodu ofiary. Sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt tymczasowy z uwagi na wskazane przez prokuratorów ryzyko ucieczki, ukrywania się lub utrudniania postępowania.
Wraz z Mahmoudem A. do Polski przybyło jeszcze dwóch obywateli Gruzji. Polska Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego poinformowała, że mają zostać wydaleni z kraju i otrzymać zakaz wjazdu na 10 lat.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Zabójstwo artysty
Robert Kuzowkow został zastrzelony pięcioma strzałami 15 czerwca w pobliżu swojego domu w mieście Biała Podlaska we wschodniej Polsce. Opuścił Rosję w 2021 roku, obawiając się prześladowań politycznych, a jego satyryczne karykatury wyśmiewały rosyjskiego przywódcę Władimira Putina i przywódcę Czeczenii Ramzana Kadyrowa.
Przed śmiercią Kuzowkow pisał w mediach społecznościowych o groźbach ze strony zwolenników Kadyrowa. Premier Polski Donald Tusk stwierdził, że wszystko wskazuje na polityczny charakter zbrodni, a także poinformował, że artyście zaoferowano ochronę polskich władz, której z nieznanych powodów odmówił.
Elnur A. został zatrzymany 18 czerwca w hostelu pod Warszawą, a następnego dnia usłyszał zarzut zabójstwa. Obaj podejrzani nie przyznają się do winy. Polskie władze nie wskazały dotąd osób, które uważają za zleceniodawców zbrodni. Tusk zaznaczył, że potwierdzony udział Rosji, państwa-agresora, oznaczałby terroryzm państwowy.