W Polsce mężczyzna skazany na 30 lat za zabójstwo ratownika medycznego — RMF24
Sąd Okręgowy w Siedlcach w Polsce skazał 60-letniego Adama Ch. na łączną karę 30 lat pozbawienia wolności za zabójstwo ratownika medycznego Cezarego L. podczas wezwania pogotowia. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny, a stronom przysługuje apelacja. Poinformował o tym RMF24.
Atak podczas wezwania pogotowia
Do zdarzenia doszło 25 stycznia 2025 roku w jednym z mieszkań przy ulicy Sobieskiego w Siedlcach. Według śledztwa Adam Ch. poczuł się gorzej podczas spotkania, w którym uczestniczyło sześć osób, i wezwał medyków.
Na wezwanie przyjechało dwóch ratowników medycznych — Cezary L. i Mateusz M. Ze względu na urazy głowy pacjenta postanowili przewieźć go do szpitala. Według śledztwa mężczyzna wziął dwa noże i zaatakował medyków. Cezary L. doznał śmiertelnego obrażenia w okolicy klatki piersiowej. Drugi ratownik medyczny doznał urazu nadgarstka, gdy próbował obezwładnić napastnika.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Wpłaty i badanie psychiatryczne
Sąd zobowiązał również skazanego do wpłaty 50 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Kolejne 50 tys. zł ma wypłacić rannemu ratownikowi medycznemu jako zadośćuczynienie za krzywdę.
Adam Ch. przyznał się do zarzucanych mu czynów, jednak oświadczył, że nie pamięta przebiegu wydarzeń. W chwili ataku miał we krwi ponad 2 promile alkoholu. W toku śledztwa mężczyzna przeszedł obserwację psychiatryczną: eksperci nie stwierdzili u niego choroby psychicznej ani niepełnosprawności intelektualnej i uznali, że mógł rozumieć znaczenie swoich działań. Wskazali również na wysokie ryzyko ponownego popełnienia podobnych przestępstw z powodu uzależnienia od alkoholu.
Po tragedii w Siedlcach Ogólnopolski Związek Zawodowy Ratowników Medycznych domagał się wzmocnienia ochrony personelu medycznego przed agresją. Od 2 stycznia 2026 roku w Polsce obowiązują surowsze kary za atak na medyka: kara może wynosić od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.