W Polsce sprawdzają pochodzenie gałęzi do dekoracji cmentarnych — RMF24
W Polsce Straż Leśna prowadzi kontrole w ramach akcji Stroisz 2026, której celem jest przeciwdziałanie nielegalnemu wycinaniu gałęzi jodłowych i świerkowych do dekorowania grobów przed Wszystkimi Świętymi. Za wycięcie gałęzi bez zezwolenia może grozić mandat do 500 złotych, a poważniejsze przypadki mogą trafić do sądu.
Jak informuje RMF24, akcja trwa od 19 do 31 października. Straż Leśna patroluje nie tylko drogi leśne, ale także kontroluje punkty sprzedaży. Podczas kontroli mogą być sprawdzane bagażniki samochodów, a także rachunki i inne dokumenty dotyczące sprzedanych wieńców i kompozycji.
Drony i fotopułapki
Do kontroli wykorzystuje się kamery monitoringu, fotopułapki i drony. W razie potrzeby do działań mogą zostać włączone również inne służby. Leśnicy podkreślają, że z lasu nie wolno samowolnie zabierać nie tylko gałęzi, ale także mchu, kory, wrzosu i innych materiałów roślinnych. Jak wskazują, nawet niewielkie uszkodzenie może zaszkodzić młodym drzewom i ekosystemowi leśnemu.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Jak potwierdzić legalne pochodzenie
Naturalne materiały do dekoracji można legalnie kupić na plantacjach lub od leśników prowadzących prace pielęgnacyjne. Sprzedawca podczas kontroli musi przedstawić dokumenty potwierdzające pochodzenie gałęzi. Straż Leśna zwraca również uwagę, że odpowiedzialność może dotyczyć nie tylko osób pozyskujących gałęzie, ale także nabywców nielegalnie pozyskanego materiału.
Oddzielnie służby miejskie i policja apelują do odwiedzających polskie cmentarze o segregowanie odpadów. Za niewłaściwe wyrzucanie zużytych zniczy lub baterii mandat również może wynieść do 500 złotych, a w przypadku postępowania sądowego — do 5 tys. złotych.