Starcia protestujących z policją w trzech miastach Włoch — RMF24
W Rzymie, Mediolanie i Turynie we Włoszech podczas sobotnich protestów przeciwko rządowi i rosnącym kosztom życia doszło do starć demonstrantów z policją. Według RMF24, do utrzymania porządku skierowano wzmocnione siły policji i wojska.
Starcia w Mediolanie i Rzymie
W centrum Mediolanu grupa uczestników protestu próbowała przełamać policyjne bariery podczas akcji, w której uczestniczyło ponad 5 tys. osób, głównie młodych. Niektórzy handlowcy zamknęli sklepy na trasie marszu w obawie przed zamieszkami.
Około 200 studentów i uczniów przeprowadziło również wiec w pobliżu teatru Teatro Strehler. Na ich plakatach znajdowały się hasła solidarności z młodymi protestującymi we Francji. Łącznie tego dnia w stolicy Lombardii odbyło się kilka antyrządowych akcji.
W Rzymie do starć doszło w pobliżu Koloseum po tym, jak uczestnicy manifestacji zmienili trasę i zbliżyli się do Łuku Konstantyna. Jednocześnie w stolicy odbywały się dwie wcześniej zgłoszone akcje: demonstracja zorganizowana przez skrajną prawicę oraz protest przeciwko wojnom. Przed rozpoczęciem wydarzeń policja podczas prewencyjnych kontroli zatrzymała ponad 40 młodych ludzi w kominiarkach i z innymi przedmiotami, które mogły wskazywać na zamiar udziału w zamieszkach.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Butelki i petardy w Turynie
W Turynie na protest wyszły setki osób. Policjantów obrzucano tam butelkami i petardami. Funkcjonariusze użyli pałek i gazu łzawiącego. W Bolonii uczestnicy akcji skandowali hasła przeciwko policji i rzucali petardami.
W Neapolu protest przeciwko wysokim kosztom życia przebiegł spokojnie. Demonstranci oklaskami przywitali policjantów, gdy ci poluzowali kordon bezpieczeństwa i odsunęli się o kilka metrów od trasy marszu.
Wcześniej tego samego dnia mediolańska policja zatrzymała 30-letniego założyciela tak zwanego Ruchu 17 Października. Postawiono mu zarzut podżegania do przemocy. Według źródła, po gwałtownych starciach w Mediolanie w poprzednim tygodniu mężczyzna wezwał w mediach społecznościowych do udziału w sobotnich demonstracjach.