Większość w Izraelu poparła rząd jedności w razie impasu wyborczego — Jerusalem Post
W Izraelu większość uczestników sondażu poparłaby utworzenie rządu jedności, gdyby wybory 27 października nie przyniosły jednoznacznego wyniku. Ponowne wybory wybrałoby 27% respondentów, a kolejnych 18% nie miało zdania. Wynika to z sondażu Lazar Research, przeprowadzonego wspólnie z Panel4ALL, jak informuje Jerusalem Post.
Stanowiska wyborców bloków
Wśród wyborców bloku opozycyjnego 54% oświadczyło, że poparłoby rząd jedności wyłącznie pod warunkiem, że stanąłby na jego czele przedstawiciel ich obozu. Wyborcy bloku koalicyjnego byli mniej jednomyślni: niemal 40% chciałoby rządu jedności na czele z premierem Binjaminem Netanjahu, a 32% w przypadku nowego politycznego impasu wybrałoby ponowne głosowanie.
Według sondażu 48% respondentów uważa lidera partii Jasz ar Gadiego Eisenkota za bardziej odpowiedniego na stanowisko premiera niż Netanjahu, którego poparło 41% ankietowanych. W bezpośrednim porównaniu z liderem B'Jachad Naftalim Bennettem Netanjahu i Bennett uzyskali po 43%. W zestawieniu z przewodniczącym Israel Bejteinu Awigdorem Liebermanem Netanjahu miał 43%, a Lieberman 37%.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Podział miejsc w Knesecie
Zgodnie z wynikami sondażu partia Jaszar może zdobyć 21 miejsc w Knesecie, Likud — 18, a B'Jachad — 13. Bloki koalicyjny i opozycyjny mają według tych danych po 51 miejsc. Partia Rezerwistów i Gospodarki przekracza próg wyborczy z czterema mandatami, lecz nie jest zaliczana do żadnego z bloków. Nawet gdyby dołączyła do jednego z nich, żadna strona nie zdobyłaby wymaganych do większości 61 miejsc.
Optymistycznie szanse swojego bloku na zwycięstwo oceniło 79% uczestników sondażu. Wśród zwolenników koalicji było ich 90%, a wśród wyborców opozycji — 75%. Sondaż przeprowadzono 14 i 15 października wśród 700 respondentów w wieku od 18 lat, w tym Żydów i Arabów.