Paris Jackson wnosi o oddalenie wniosku o 109 mln dolarów wynagrodzenia — Rolling Stone
Paris Jackson zwróciła się do sądu o oddalenie wniosku o niemal 110 mln dolarów wynagrodzenia w sprawie spadku po jej ojcu, Michaelu Jacksonie. Domaga się również obniżenia stawki wynagrodzenia zarządcy spadku Johna Branki z 15% do 10% dochodu brutto z działalności rozrywkowej spadku.
Zastrzeżenia dotyczące sprawozdawczości
Jak informuje Rolling Stone, w nowym 12-stronicowym wniosku Jackson twierdzi, że Branca nie złożył pełnych sprawozdań finansowych za lata 2023 i 2024 do wyznaczonego przez siebie terminu 15 września. Według niej złożone dokumenty były niekompletne albo stanowiły jedynie formalne wzory.
Mimo to, jak twierdzi Jackson, Branca wystąpił o łączne wynagrodzenie w wysokości 109 219 648 dolarów dla siebie, swoich prawników i zmarłego współwykonawcy testamentu Johna McClaina. McClain zmarł w maju w wieku 71 lat. Jackson uznała za niedopuszczalną różnicę między poziomem żądanego wynagrodzenia a tym, co uważa za nienależyte wykonywanie obowiązków sprawozdawczych.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Stanowisko spadku
Jackson wnosi o retrospektywne zastosowanie obniżonej stawki od 2003 roku i utrzymanie jej do czasu, aż Branca złoży pełne i dokładne sprawozdania do 2006 roku. Przedstawiciel spadku, którym zarządza Branca, powiedział publikacji, że wniosek nie ma podstaw. Według niego wykonawcy spadku zrezygnowali z takiego wynagrodzenia od początku zarządzania i go nie otrzymywali; zamiast tego wypłacana jest im odrębna, ustalona przez sąd opłata za zarządzanie biznesem Michaela Jacksona.
Nie jest to pierwszy spór sądowy Jackson z Branką. W kwietniu emerytowany sędzia Mitchell Beckloff nakazał zwrot 625 tys. dolarów premii trzem prawnikom spadku, które zostały zatwierdzone przez Brankę. Sąd uznał, że spadek nie przedstawił wystarczających podstaw, by uznać te wypłaty za sprawiedliwe i uzasadnione.