Na Bukowinie pięciu żołnierzy TCC oraz funkcjonariusz organów ścigania są podejrzani o torturowanie i bezprawne przetrzymywanie osób
Na Bukowinie sześciu osobom postawiono zarzuty torturowania, bezprawnego pozbawienia wolności osób podlegających obowiązkowi wojskowemu oraz uzyskania nielegalnych korzyści. Wśród oskarżonych znajdują się: szef wydziału rejonowego Komitetu Mobilizacyjnego i Służby Wojskowej, czterech jego podwładnych oraz funkcjonariusz organów ścigania.
Informację tę podała Prokuratura Generalna. Według danych śledztwa, w okresie od lipca do września 2026 roku odnotowano cztery przypadki bezprawnych działań podczas działań mobilizacyjnych.
W szczególności w lipcu w Mamajowcach żołnierze pobili mężczyznę, który próbował wysiąść z samochodu, po czym siłą przewieźli go do Centrum Rekrutacji Wojskowej i przetrzymywali w celu dalszej mobilizacji.

16 września w Czerniowcach jeden z żołnierzy punktu rekrutacyjnego otrzymał 5,5 tysiąca euro za zwolnienie mężczyzny, który był poszukiwany za naruszenie przepisów dotyczących ewidencji wojskowej. Pieniądze przekazała jego matka, po czym mężczyzna został zwolniony.

Tego samego dnia innego mężczyznę, który odmówił okazania dokumentów, spryskano gazem łzawiącym i siłą przewieziono do punktu rekrutacyjnego. Doznał on lekkich obrażeń ciała.
Kolejny przypadek miał miejsce 30 września. Według wersji śledztwa w Czerniowcach zatrzymano ojca trójki dzieci, który posiadał zgodne z prawem odroczenie. W drodze grożono mu pistoletem i co najmniej cztery razy uderzono go w tułów. Pomimo posiadania odroczenia wobec mężczyzny nadal stosowano środki mobilizacyjne.

21 października sześciu podejrzanym postawiono zarzuty. Na wniosek prokuratorów pięciu z nich aresztowano, a dwóch – bez możliwości zwolnienia za kaucją. Jeszcze jednemu podejrzanemu nałożono areszt domowy. Szefa wydziału TCC zawieszono w pełnieniu obowiązków służbowych.

Śledztwo przedprocesowe prowadzi Państwowe Biuro Śledcze. Organy ścigania ustalają ewentualne dodatkowe epizody oraz inne osoby zamieszane w sprawę.
Źródło: Biuro Prokuratora Generalnego
Przypomnijmy, że szef Głównego Komendy Drapatiy nakazał wzmocnienie kontroli nad Komisjami Lekarskimi w Ukrainie.
Wcześniej Rada poparła nałożenie grzywny w wysokości 170 tysięcy hrywien na TCC za nielegalną ewidencję wojskową.
Lubinec wyjaśnił, czy komisje rekrutacyjne mogą zabierać telefony i siłą wsadzać ludzi do autobusów.