Tusk oczekuje od Ukrainy wyjaśnień w sprawie drona, który eksplodował na Litwie
Polska liczy na pełną współpracę z Ukrainą w śledztwie dotyczącym incydentu z ukraińskim dronem, który eksplodował w pobliżu granicy Litwy i Łotwy. Według wstępnych danych dron wleciał z terytorium Polski.
Premier Polski Donald Tusk oświadczył, że Warszawa będzie ściśle współpracować z Litwą w celu ustalenia wszystkich okoliczności zdarzenia. Ze strony polskiej oficjalny wniosek do Ukrainy ma złożyć dowódca operacyjny Sił Zbrojnych RP.
Tusk poinformował również, że omówi ten incydent z prezydentem Litwy Gitanasem Nausedą podczas jego wizyty w Polsce.
Polski premier podkreślił, że Warszawa nie pozwoli na prowadzenie operacji na swoim terytorium ani w przestrzeni powietrznej bez wyraźnej zgody państwa polskiego.
Źródło: Ukrinform
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy skomentowało incydent związany z wkroczeniem drona do przestrzeni powietrznej Litwy rano 18 października. Rzecznik MSZ Georgij Tichyj oświadczył, że zboczenie aparatu z pierwotnego kursu nastąpiło w wyniku aktywnego stosowania przez wojska rosyjskie środków walki radioelektronicznej podczas przeprowadzania operacji przeciwko celom wojskowym na terytorium Federacji Rosyjskiej.
W nocy z 17 na 18 października na Litwie organy ścigania zapobiegły próbie sabotażu w obiekcie prywatnego przedsiębiorstwa, w którym przechowywany jest sprzęt do łączności satelitarnej Starlink. Sprawcy próbowali zniszczyć anteny satelitarne i moduły sterujące za pomocą pojemników z łatwopalną cieczą.