Firma Yandex ukryła swoje superkomputery po atakach dronów
Rosyjska firma „Yandex” przeniosła wszystkie trzy swoje superkomputery („Lyapunov”, „Galushkin” i „Chervonenkis”) do nowych centrów obliczeniowych po serii ataków ukraińskich dronów. Rzecznik prasowy firmy twierdzi, że sprzęt nie uległ uszkodzeniom podczas ataków.
„Zostały one wywiezione z dotychczasowych lokalizacji i obecnie są wdrażane w nowych centrach obliczeniowych. Superkomputery, tak jak dotychczas, będą wykorzystywane jako infrastruktura dla usług „Yandex” oraz do uczenia podstawowych modeli językowych” — oświadczyli przedstawiciele firmy.
Według źródeł systemy obliczeniowe te funkcjonują jako trzy niezależne węzły i mogą być rozmieszczone w różnych lokalizacjach. Od początku października ukraińskie bezzałogowe statki powietrzne zaatakowały trzy z sześciu centrów danych firmy — w Sasowie w obwodzie riazańskim, w Kałudze oraz we Włodzimierzu, przy czym dwa z trzech superkomputerów, w tym najbardziej wydajny „Czerwonenkis”, znajdowały się właśnie w Sasowie.
Źródło: RBC
W nocy z 10 na 11 października drony zaatakowały centrum danych „Yandex” w obwodzie włodzimierskim w Rosji. Firma potwierdziła całkowite wstrzymanie jego działania, co spowodowało w kraju zakłócenia na dużą skalę w funkcjonowaniu dziesiątek usług cyfrowych.
Rosyjska firma technologiczna Yandex oświadczyła, że w wyniku ataku dronów całkowicie wstrzymała działanie swojego centrum danych w obwodzie włodzimierskim w Rosji. Według firmy atak spowodował uszkodzenie jej infrastruktury.