Zagrożenie dla Słowiańska i Kramatorska utrzymuje się pomimo sukcesu operacji „Vivaldi” — DeepState
Operacja Sił Obronnych Ukrainy „Vivaldi” pozwoliła na wyparcie wojsk rosyjskich i wyzwolenie znacznych obszarów na północ od Limanu. Jednocześnie zagrożenie dla aglomeracji Słowiańsk–Kramatorsk utrzymuje się, ponieważ rosyjskie wojska próbują znaleźć nowe kierunki natarcia.
O tym poinformował współzałożyciel projektu analitycznego DeepState Roman Pogorilyj w wywiadzie dla Ukraińskiego Radia.
Według analityka, podczas operacji „Vivaldi” ukraińskim żołnierzom udało się zlikwidować rosyjski wysunięty przyczółek na północ od Limanu. Wcześniej przeciwnik próbował przesyłać tam siły w rejonie Szandrygolowego, a także posuwać się naprzód przez lasy w pobliżu Jampola i Zaricznego.
Sytuację udało się ustabilizować dzięki zaangażowaniu Trzeciego Korpusu Armii. Pogorilij określił operację jako udaną na poziomie taktycznym i zaznaczył, że Siły Obronne wykorzystały wyczerpanie zasobów przeciwnika, aby go odepchnąć.
Jednocześnie po utracie pozycji na północ od Limana wojska rosyjskie zaczęły szukać możliwości posunięcia się na południe. W szczególności trwają walki o Raj-Oleksandrówkę — ważną miejscowość na przedpolach Słowiańska.
Według oceny współzałożyciela DeepState, na razie jest zbyt wcześnie, by stwierdzić, że udało się wyeliminować zagrożenie dla aglomeracji Słowiańsk-Kramatorsk.
Osobno Pogorilij skomentował sytuację na kierunku kupiańskim. Jak powiedział, operacja „Veles” częściowo pomogła rozwiązać problem przenikania rosyjskich żołnierzy do Kupianska. Jednak w rejonie tym nadal istnieją tak zwane strefy szare, a próby infiltracji rosyjskich oddziałów trwają.
Analityk podkreślił, że ukraińskie siły zbrojne nadal wykrywają i niszczą wroga, jednak sytuacja może ponownie ulec zaostrzeniu.
Zwrócił również uwagę na trudną sytuację w pobliżu Orichowa na kierunku zaporoskim. Jak powiedział, rosyjskie wojska stopniowo gromadzą tam siły i próbują zbliżyć się do ukraińskich pozycji przez pasy leśne.
Źródło: Radio Ukraińskie
Operacja „Vivaldi” oraz inne działania kontratakowe ukraińskich sił zbrojnych w 2026 roku pozwoliły Ukrainie przejąć inicjatywę operacyjną na całej linii frontu i faktycznie zatrzymać natarcie armii rosyjskiej. Poinformowali o tym analitycy Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), którzy stwierdzili również, że podczas operacji zlikwidowano dużą rosyjską dywizję.
Trzeci korpus armii opublikował nagrania z kamer akcji żołnierzy, którzy brali udział w czwartym sezonie operacji wojskowej „Vivaldi”. W wyniku udanego manewru sił ukraińskich rosyjscy okupanci zostali otoczeni, ponieśli straty i zostali zmuszeni do masowego odwrotu lub poddania się.
Trzeci korpus armii wraz z przydzielonymi mu oddziałami wyzwolił kolejne trzy miejscowości — Zieloną Dolinę, Lipowe i Kolodzieże. Według dowódcy korpusu Andrieja Bileckiego, podczas nowego etapu operacji „Vivaldi” siły ukraińskie odzyskały 101 km² terytorium, a armia rosyjska straciła około 3 tysięcy żołnierzy.