$ 45.72 € 51.26 zł 11.6
+9° Kijów +7° Warszawa +16° Waszyngton

Historia Polaka o napaści ze strony zwolenników Bandery okazała się zmyślona – policja ujawniła prawdę

UA NEWS 02 listopada 2026 16:25
Historia Polaka o napaści ze strony zwolenników Bandery okazała się zmyślona – policja ujawniła prawdę

W czeskiej Ostrawie funkcjonariusze organów ścigania zdementowali relację polskiego wolontariusza dotyczącą rzekomego napadu z powodu żółto-niebieskiej panamy, przez którą mógł zostać uznany za Ukraińca. W wyniku dochodzenia ustalono, że mężczyzna pokłócił się z dwoma obywatelami Słowacji po wspólnym spożyciu alkoholu i to właśnie oni byli jego napastnikami.

Co opowiadał polski wolontariusz

We wrześniu 35-letni Polak Kuba Heysig wyruszył w charytatywny rajd rowerowy po Górnym Śląsku, aby zebrać fundusze na leczenie swojej partnerki Marceliny, u której zdiagnozowano raka szyjki macicy.

Podczas podróży mężczyzna oświadczył, że w czeskiej Ostrawie został zaatakowany przez Polaków, którzy z powodu żółto-niebieskiej czapki wzięli go za Ukraińca i wykrzykiwali obelgi, w szczególności nazywając go bandersowcem.

Historia ta zyskała rozgłos w polskich mediach i sieciach społecznościowych. Na platformie charytatywnej Pomagam.pl zebrano ponad 628 tysięcy złotych na leczenie partnerki wolontariusza, przy początkowym celu wynoszącym 300 tysięcy.

Co ustaliła czeska policja

Zgodnie z ustaleniami śledztwa przed atakiem Geysig przebywał w jednym z klubów nocnych w Ostrawie, gdzie poznał dwóch 26-letnich obywateli Słowacji. Mężczyźni wspólnie spożywali alkohol, a około piątej rano wyszli na ulicę.

W pobliżu ulicy Stodolnej doszło między nimi do kłótni. Według wersji śledczych przyczyną mogły być obraźliwe uwagi Polaka na temat matki jednego ze Słowaków. Kłótnia przerodziła się w przemoc fizyczną.

Rzeczniczka policji Ewa Michalikowa poinformowała, że poszkodowany nie był w stanie podać pełnych informacji na temat okoliczności napadu, ponieważ był nietrzeźwy i słabo orientował się w mieście.

Funkcjonariusze policji prześledzili jego trasę za pomocą kamer monitoringu. Okazało się, że podczas konfliktu mężczyzna nie miał na głowie ani w widocznym miejscu żółto-niebieskiego nakrycia głowy.

O pomoc medyczną poszkodowany zwrócił się ponad 12 godzin po napaści. 

Co grozi napastnikom

Policja postawiła zarzuty chuligaństwa dwóm obywatelom Słowacji. Obaj współpracowali ze śledztwem i przyznali się do udziału w napaści.

Jednemu z nich, który był już wcześniej skazany za podobne wykroczenie, grozi do trzech lat pozbawienia wolności. Drugiemu – do dwóch lat.

Jednocześnie policja nie znalazła dowodów na to, że atak miał związek z ukraińską symboliką lub narodowością poszkodowanego. 

Informuje o tym czeski serwis Novinky, powołując się na policję.
 

Wideo: W Polsce mężczyzna zaatakował nożem dwóch Ukraińców z powodu ich narodowości.

Trzech Polaków stanęło przed sądem za napaść na Ukraińca.

Przypomnijmy, że we Wrocławiu Polacy brutalnie pobili 19-letniego Ukraińca z powodu języka.

Wcześniej w polskim Radomiu czterech mężczyzn zaatakowało 20-letniego obywatela Ukrainy po tym, jak nie potrafił zaśpiewać polskich piosenek.
 

We Wrocławiu nieznani sprawcy brutalnie pobili ukraińską parę z powodu akcentu.

 

 

Czytaj nas na
Pobierz naszą aplikację