W Polsce ujawniono schemat prania 337 mln złotych w związku ze sprawą KIT Group na Ukrainie
W Polsce zatrzymano dziewięć osób w sprawie prania 337 mln złotych, które – według wersji śledczych – pochodziły z oszustw internetowych, w szczególności za pośrednictwem fikcyjnych platform inwestycyjnych i transakcji kryptowalutowych. Sprawa ta przyciąga uwagę w kontekście niedawnych przeszukań na Ukrainie w ramach śledztwa dotyczącego działalności szarej sieci finansowej, podczas których Biuro Bezpieczeństwa Gospodarczego zabezpieczyło ponad 630 mln hrywien, a w przestrzeni publicznej sytuację tę wiązano z KIT Group.
Poinformowała o tym polska prokuratura.
Jak działał ten schemat w Polsce
Według danych śledztwa międzynarodowa grupa działała od lutego 2025 r. do lipca 2026 r. W jej skład wchodziło ośmiu obywateli Ukrainy oraz obywatelka Białorusi. Liderem grupy, według polskiej policji, był 34-letni Ukrainiec.
Pieniądze uzyskane z oszustw internetowych, w szczególności poprzez fikcyjne platformy inwestycyjne i machinacje związane z kryptowalutami, uczestnicy oszustwa próbowali zalegalizować za pomocą sieci punktów wymiany walut, przelewów bankowych oraz fikcyjnych transakcji dotyczących złota.
Kurierzy w drogich samochodach odbierali gotówkę w wcześniej ustalonych miejscach. W celu potwierdzenia tożsamości pokazywali zdjęcie połowy podartego banknotu z widocznym numerem seryjnym.
Następnie pieniądze były dostarczane do kantorów kryptowalutowych. Według danych śledztwa część operacji przeprowadzano z pominięciem obowiązkowych procedur kontroli finansowej. Część środków zasilano na rachunki bankowe, a następnie przekazywano między powiązanymi podmiotami, pozostałą część wywożono za granicę w specjalnie wyposażonych schowkach samochodowych. W celu zamaskowania pochodzenia pieniędzy wykorzystywano również fikcyjne zakupy złota. Ostatecznie znaczną część środków zamieniano na kryptowaluty.
Zatrzymania miały miejsce w Warszawie, Łodzi oraz w województwie małopolskim. Wszystkim dziewięciu oskarżonym postawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz prania pieniędzy. Sąd skierował siedmiu podejrzanych do aresztu, a dwóm pozostałym wyznaczył kaucję, nadzór policyjny oraz zakaz opuszczania kraju.
Podczas przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli gotówkę i złoto o wartości ponad miliona złotych, a także komputery, telefony i inne nośniki danych. W przypadku udowodnienia winy oskarżonym grozi do 15 lat pozbawienia wolności.
Co łączy polską sprawę z historią KIT Group na Ukrainie
Na początku października ukraińska Służba Bezpieczeństwa Państwowego (BEB) poinformowała o rekordowym zajęciu ponad 630 mln hrywien w ramach śledztwa dotyczącego szarej sieci finansowej, za pośrednictwem której – według wersji śledczych – z legalnego obiegu mogły być wyprowadzane dziesiątki miliardów hrywien rocznie. Detektywi przeprowadzili 30 przeszukań, zabezpieczając środki w różnych walutach, sprzęt oraz nieoficjalną dokumentację księgową.
Jak informował serwis UA.NEWS w artykule poświęconym przeszukaniom, czynności śledcze prowadzono w strukturze, którą serwis ten wiązał z siecią KIT Group i jej właścicielem Antonem Tkaczenkiem. Jednocześnie w oficjalnym komunikacie BEB nie podano nazwy firmy ani nazwiska jej właściciela. Przedstawiciele KIT Group oświadczyli, że firma nie prowadzi samodzielnie operacji wymiany walut, a zajęte środki, według ich wersji, należą do partnerów. W firmie podkreślono również, że same przeszukania i zajęcie mienia nie dowodzą winy.
Źródło: Straż Graniczna
Więcej szczegółów na temat ukraińskiej sprawy można przeczytać w naszym poprzednim artykule: BEB skonfiskowało rekordową kwotę 630 mln hrywien podczas przeszukań w KIT Group Antona Tkaczenki.
Przypomnijmy, że były szef detektywów BEB Oleg Jaszczuk prawdopodobnie figuruje w schemacie fikcyjnego zatrudniania osób podlegających obowiązkowi wojskowemu.
Ponadto były detektyw BEB Jaščuk po zwolnieniu zadeklarował majątek, ale jego aktywa mogą zostać skonfiskowane.