Kliczko zrezygnował z wezwania mieszkańców Kijowa do ewakuacji ze stolicy
Burmistrz Kijowa Witalij Kliczko poinformował, że na razie nie wydano żadnych wezwań do ewakuacji ze stolicy, jednak mieszkańcy powinni liczyć się z możliwym nasileniem rosyjskich ostrzałów.
„W żadnym wypadku
nie wzywałem i nie wzywam do ewakuacji. Tego właśnie oczekuje od nas Putin – abyśmy spakowali walizki i gdzieś wyjechali. Abyśmy pozostawili mu terytorium, bo Ukraińcy mu nie są potrzebni. Jemu potrzebne jest terytorium. Jednak my, jako władze miejskie, analizujemy różne scenariusze, w tym te najgorsze. I wzywamy ludzi, by również rozważali różne scenariusze. Biorąc pod uwagę, że obecnie ostrzał nasila się. Trzeba przede wszystkim zadbać o bezpieczeństwo ludzi” – oświadczył Kliczko.
Jednocześnie burmistrz zaznaczył, że stolica jest już prawie gotowa na sezon grzewczy, ale wszystko zależy od skuteczności obrony przeciwlotniczej.
Przypomnijmy, że w wyniku ataku rosyjskich sił terrorystycznych 10 października w dzielnicy Południowa Borszczagówka w Kijowie doszło do awaryjnego odcięcia prądu. Energetycy pracują nad przywróceniem dostaw energii elektrycznej.
W ciągu dnia 10 października pojawiły się informacje o zatrzymaniu pociągów w stołecznym metrze. Kanały Telegramu poinformowały, że z powodu zaniku napięcia z zewnętrznych centrów zasilających w metrze tymczasowo wstrzymano ruch pociągów i działanie schodów ruchomych.
Od nocy 10 października Kijów znajduje się pod ciągłym ostrzałem dronów rosyjskich terrorystów. Obecnie wiadomo, że szczątki zestrzelonego drona spadły na 25-piętrowy budynek mieszkalny.