Rodziny z okolic Oleszków czekały na ewakuację w zimnym deszczu — Lubinec
Kilka rodzin ze wsi Tarasówka w pobliżu Oleszków w obwodzie chersońskim czekało na konwój humanitarny, aby opuścić tymczasowo okupowane terytorium. Ludzie spędzili kilka godzin w zimnym deszczu.
Poinformował o tym rzecznik praw obywatelskich Dmytro Lubinec.
Jak powiedział, jedna z rodzin przygotowała się wcześniej do wyjazdu, jednak mężczyzna ze względu na stan zdrowia nie był w stanie samodzielnie dotrzeć do Oleszki. Dlatego ludzie zgodzili się czekać w wyznaczonym miejscu spotkania z konwojem.
Znajdowała się tam również inna rodzina z nieletnią dziewczynką. Jej wniosek o ewakuację wpłynął jeszcze w 2025 roku, jednak wyjazd przez długi czas był niemożliwy z powodu braku niezbędnych dokumentów.
30 października ludzie czekali przy znaku drogowym od godz. 10:00 do 14:00. Kolumna humanitarna dotarła na miejsce spotkania o godz. 14:16. Następnie rodziny wsiadły do autobusu i mogły wyjechać na terytorium kontrolowane przez Ukrainę.
Obecnie na ewakuowanych czekają spotkania z bliskimi oraz niezbędne wsparcie.
Źródło: Dmytro Lubinec
Czwarty i ostatni samolot z obywatelami Ukrainy ewakuowanymi z Oleszok w obwodzie chersońskim wylądował w białoruskim Homlu. Już za kilka godzin ewakuowani wraz z ukraińską delegacją mają dotrzeć na terytorium Ukrainy.
Ukraiński rzecznik praw obywatelskich Dmytro Lubinec poinformował 30 października, że wszyscy mieszkańcy Oleszok, którzy chcieli wyjechać na terytorium kontrolowane przez Ukrainę, mogli skorzystać z ewakuacji, a tym, którzy zostali, dostarczono pomoc humanitarną.
Oprócz tego rzecznik praw obywatelskich poinformował, że rozejm trwa już ponad 87 godzin. Ukraińska delegacja wraca do domu.
Przypomnijmy, że 17 autobusów z mieszkańcami Oleszok jedzie do Ukrainy, a do Rosji – kilkakrotnie mniej.