W szeregach Sił Zbrojnych Ukrainy zdemaskowano agenta FSB, który doprowadził do rosyjskiego ataku na oddział operatorów bezzałogowych statków powietrznych
Wojskowy wywiad kontrwywiadowczy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zdemaskował kolejnego rosyjskiego agenta w szeregach Sił Zbrojnych Ukrainy. Zmobilizowany mieszkaniec obwodu żytomierskiego, zwerbowany przez FSB jeszcze przed powołaniem do służby, przekazywał wrogowi współrzędne ukraińskich żołnierzy i doprowadził do rosyjskiego ataku powietrznego na oddział operatorów dronów. Dzięki operatywnym działaniom SBU udało się z wyprzedzeniem ewakuować ponad 100 ukraińskich operatorów dronów z obszaru potencjalnego ataku.
Zgodnie z danymi śledztwa, po samowolnym opuszczeniu jednostki wojskowej podejrzany przybył do obwodu kijowskiego, gdzie kontynuował wykonywanie zadań na rzecz rosyjskich służb specjalnych. Przekazywał FSB współrzędne Sił Obronnych Ukrainy, a także śledził rozmieszczenie centrów logistycznych armii ukraińskiej, na które Rosjanie przygotowywali ataki rakietowe i lotnicze.
Funkcjonariusze SBU udokumentowali niezgodną z prawem działalność podejrzanego i zatrzymali go w pobliżu jednego z kluczowych magazynów w obwodzie kijowskim.
Zgodnie z materiałami sprawy FSB zwerbowała tego mężczyznę jeszcze przed jego mobilizacją do Sił Zbrojnych Ukrainy. Początkowo wykonywał on tak zwane zadania testowe — zbierał informacje o rozmieszczeniu obiektów kompleksu paliwowo-energetycznego na północy Ukrainy.
Następnie rosyjscy funkcjonariusze służb specjalnych polecili agentowi, aby zaciągnął się do Sił Obronnych, aby mógł szpiegować bezpośrednio w szeregach ukraińskiej armii.
Podczas szkolenia na kursie operatorów dronów mężczyzna gromadził dla wroga dane osobowe dowództwa i żołnierzy ośrodka szkoleniowego. Następnie przekazywał rosyjskim służbom specjalnym informacje, które mogły zostać wykorzystane do przygotowania ataków na ukraińskie obiekty wojskowe.
W zamian za współpracę przedstawiciele Federacji Rosyjskiej obiecali agentowi „ewakuację” do Rosji oraz uzyskanie rosyjskiego obywatelstwa.
Podczas zatrzymania u podejrzanego zabezpieczono smartfon, na którym – według danych SBU – znajdowały się dowody jego współpracy z FSB.
Śledczy Służby Bezpieczeństwa postawili mężczyźnie zarzuty na podstawie dwóch artykułów Kodeksu karnego Ukrainy:
- zdrada państwowa popełniona w warunkach stanu wojennego;
- świadome zgłoszenie fałszywego zagrożenia wybuchem w obiekcie infrastruktury krytycznej.
Obecnie podejrzany przebywa w areszcie bez możliwości zwolnienia za kaucją. W przypadku udowodnienia winy grozi mu dożywotnie pozbawienie wolności z konfiskatą mienia.
SBU podkreśla, że terminowe zdemaskowanie agenta pozwoliło na ewakuację ponad 100 ukraińskich żołnierzy z niebezpiecznej strefy oraz zapobiegło ewentualnym stratom wśród operatorów bezzałogowych statków powietrznych.

Informację tę podała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy.
Wcześniej kontrwywiad Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zatrzymał w Kijowie 18-letniego mieszkańca Odessy, podejrzanego o zdradę stanu. Według danych śledztwa przekazywał on rosyjskim służbom specjalnym współrzędne do ataków na Odessę i Dniepr, gromadził informacje o ukraińskiej obronie przeciwlotniczej i przedsiębiorstwach zbrojeniowych, a także przygotowywał zamach terrorystyczny w stolicy.
W obwodzie rówieńskim agent FSB, który przygotowywał wysadzenie torów kolejowych przed przejazdem pociągu towarowego, został skazany na 15 lat pozbawienia wolności z konfiskatą mienia. Mężczyzna miał zainstalować ładunek wybuchowy i zdalnie go zdetonować podczas jazdy pociągu. SBU zatrzymała go jeszcze w styczniu 2025 roku — zanim zdążył podłożyć ładunek wybuchowy.
W obwodzie chmielnickim kobieta przywłaszczyła sobie prawie 8 tysięcy euro należących do jej córki.
Fałszywe rachunki za prąd: jak nie dać się nabrać oszustom.
Oszuści zastraszyli 13-letnią córkę żołnierza i wyłudzili od niej 54 tysiące dolarów.