Kaucję za byłego ministra Galuszczenkę w wysokości 150 mln hrywien chcą przekazać do ARMA
Specjalistyczna prokuratura antykorupcyjna zwróciła się z prośbą o przekazanie do Agencji ds. Odnajdywania i Zarządzania Aktywami (ARMA) kwoty 150 mln hrywien, wpłaconej jako kaucja za byłego ministra energii Hermana Galuszenkę.
Jak wyjaśnił prokurator SAPW Witalij Rybalkin, środki wpłacone w imieniu Galuszenki stanowią obecnie dowód rzeczowy w sprawie dotyczącej operacji „Forest Gump”.
„Środki te, choć przekazane w formie bezgotówkowej, spełniają kryteria dowodu rzeczowego. [Obecnie] są one zablokowane na rachunku skarbowym WAKS” – zaznaczył prokurator.
Dodał, że po przekazaniu tych środków pod zarząd ARMA agencja będzie mogła nabyć za nie obligacje, chroniąc je w ten sposób przed inflacją.
„Jakie są podstawy przekazania środków do ARMA? Kryterium wartościowe — jeśli kwota środków przekracza kwotę progową. Ostatnim elementem zajęcia mienia jest to, gdzie należy je przechowywać. Zgodnie z ogólną zasadą środki, które stanowią dowody rzeczowe, są wpłacane na rachunek depozytowy organu prowadzącego dochodzenie przedprocesowe. Jeśli jednak chodzi o dużą kwotę, aby nie stracić jej wartości – bo inflacja szybko ją „zżera” – Kodeks postępowania karnego przewiduje przekazanie środków do ARMA w celu zarządzania nimi. ARMA nabywa obligacje o oprocentowaniu 17%. Państwo otrzyma te 150 milionów wraz z obligacjami i będzie mogło przeznaczyć je na coś pożytecznego. Do tego dochodzi odsetka, dzięki czemu czynniki inflacyjne nie będą miały wpływu na wartość tego zajętego dowodu rzeczowego” — wyjaśnił prokurator.
Adwokaci reprezentujący Hermana Galuszenkę skrytykowali prokuratora za „biznesowe podejście” do zajętych środków.
Na posiedzenie w Izbie Apelacyjnej WAKS stawił się przedstawiciel tylko jednej z czterech spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, które wpłaciły kaucję za Galuszenkę. Sam były minister również się nie pojawił. Na prośbę adwokatów o dodatkowy czas na przygotowanie się sąd odroczył posiedzenie na listopad.
Poinformowała o tym korespondentka hromadske.
Przypomnijmy, że WAKS zdjął z Galuszenki elektroniczną bransoletkę, ale obowiązki procesowe zostały przedłużone.
NABU nie zdołało uzasadnić podejrzeń wobec Galuszenki z powodu pomyłki w oznaczeniach.
WAKS rozpoczął rozpatrywanie apelacji Galuszenki dotyczącej środka zabezpieczającego.
W Kijowie rozpoczął się proces byłego ministra energii Galuszenki w sprawie „Midas”.
Przypomnijmy, że były szef Ministerstwa Energii Galuszenko zaskarżył w sądzie zatrzymanie w sprawie „Midas”.
Przypomnijmy, w jaki sposób Galuszenko przejął kontrolę nad sektorem energetycznym Ukrainy.